Szukaj
Konto

Ukraiński dziennikarz zapytał Ławrowa o złodziejstwo rosyjskich żołnierzy. Kremlowski notabl zareagował nerwowo

08.06.2022 18:59
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow
Źródło: screen Twitter/Tadeusz Giczan
Komentarzy: 0
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow gościł w Turcji. Tam jeden z ukraińskich dziennikarzy dopytywał, co Rosjanie sprzedają prócz zboża zrabowanego na terenie Ukrainy.

Rosjanin starał się zbić dziennikarza z tropu złośliwym żartem.

- Rozumiem, że boli cię głowa, gdzie coś ukraść, i myślisz, że wszyscy tak robią?

- odparł na zapytanie Ukraińca Ławrow.

Twierdzenia Ławrowa

Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej twierdził przy tym, że "zachód wyolbrzymia problem ukraińskiego eksportu zboża", w który "Rosja nie ingeruje" - informuje serwis Unian.

Powtórzył również kluczowe tezy narracji Kremla na temat bieżącej inwazji. Twierdził, że Rosja jedynie angażuje się w realizację celów związanych ze "specjalną operacją wojskową", jak Moskwa nazywa kampanię wojenną. Ławrow próbował przekonać, że Rosja próbuje jedynie "oczyścić Ukrainę z neonazistowskiego reżimu". Podobne tezy Kreml powtarza niemal od początku konfliktu, twierdząc, że celem "specjalnej operacji" jest "demilitaryzacja" oraz "denazyfikacja" sąsiada Rosji.

Szerokim echem w mediach odbiły się doniesienia o blokadzie, jaką Rosjanie ustanowili na Morzu Czarnym, odcinając drogę ukraińskim statkom eksportującym zboże. Siergiej Ławrow jest jednak przekonany, że "zboże można spokojnie transportować do miejsc przeznaczenia" i na tym polu "nie ma przeszkód ze strony Rosji".

Klęska głodowa?

Ukraina i Rosja były niekiedy nazywane "spichlerzami świata", ponieważ oba państwa posiadały znaczący udział w zaopatrywaniu świata w produkty rolne. Jak podkreśla portal onet.pl, Ukraina dostarcza światu aż 9 proc. eksportowanych zbóż.

CZYTAJ TEŻ: Ekspert PISM: Scholz został zapędzony do narożnika. To, co mówi, to oczywiste kłamstwo

CZYTAJ TEŻ: Łukaszenka straszy: "Oni nie chcą Polaków. Zetną głowę każdemu"

O możliwych skutkach wojny na Ukrainie ostrzegał już m.in. sekretarz generalny ONZ António Guterres, który zauważył, że część państw rozwijających się (m.in. Egipt i Erytrea) nie jest w stanie wyprodukować takiej ilości produktów rolnych, jakiej potrzebują ich gospodarki. Rosja i Ukraina pokrywały znaczną część zapotrzebowania tych państw na zboże, ale wskutek działań wojennych zwłaszcza Ukraina nie była w stanie dostarczyć niezbędnych towarów swoim kontrahentom.

Według Guterresa działania wojenne wpłynęły na wzrost cen zbóż i wywołają klęskę głodową w części ubogich państw.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.06.2022 18:59
Źródło: unian.ua / gazeta.ru / onet.pl