Spór o aborcję w klubie KO. „Dla mnie ten projekt jest nie do przyjęcia”

Klub KO poprze prace w Sejmie nad obywatelskim projektem, który zakłada legalną aborcję do 12 tygodnia ciąży – zapowiadają w rozmowie z PAP posłanki: Barbara Nowacka i Monika Wielichowska. Koalicja Obywatelska nie jest jednak w tej sprawie jednomyślna – przeciwny jest poseł Paweł Poncyljusz.
/ fot. Kancelaria Sejmu / Łukasz Błasikiewicz, CC BY 2.0, Flickr

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu, który do Sejmu wniósł komitet inicjatywy ustawodawczej "Legalna aborcja bez kompromisów", ma się odbyć w środę późnym wieczorem. Propozycja, którą w Sejmie ma prezentować liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart, przewiduje m.in. prawo do legalnej, bezpłatnej aborcji do 12 tygodnia ciąży.

W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej głos w debacie mają zabrać Monika Wielichowska (PO) i Barbara Nowacka (Inicjatywa Polska). Liderka iPL przypomniała w rozmowie z PAP, że w poprzedniej kadencji Sejmu prezentowała projekt komitetu "Ratujmy Kobiety". – Nasza propozycja ujmowała temat szerzej, ponieważ proponowała także edukację seksualną, dostępność antykoncepcji. Uważam, że szersze rozwiązanie jest lepsze, ale nad tym projektem trzeba pracować – podkreśliła posłanka.

Monika Wielichowska zapowiedziała, że jeśli obywatelska propozycja trafi do dalszych prac np. w sejmowej komisji zdrowia, Koalicja Obywatelska złoży poprawki do niej tak, by były spójne z ogłoszonym w lutym zeszłego roku przez PO "Pakietem Praw Kobiet", gdzie mowa jest m.in. o legalizacji aborcji do 12 tygodnia ciąży, ale po konsultacjach pacjentki z lekarzem i psychologiem. "Pakiet" zawiera ponadto postulaty dotyczące wprowadzenia bezpłatnych badań prenatalnych, łatwego dostępu do bezpłatnej antykoncepcji (w tym tabletki "dzień po" bez recepty) oraz edukacji seksualnej.

PiS przez ostatnie lata konsekwentnie odbierał Polkom godność i poczucie bezpieczeństwa, zabierając im in vitro, dostęp do antykoncepcji awaryjnej i badań prenatalnych. Dziś w Polsce ciążę prowadzi prokurator, nie lekarz. To kobieta z lekarzem powinni decydować o bezpiecznym macierzyństwie, nie prokurator, nie ksiądz i nie prezes Kaczyński z kolegami z PiS-u

– podkreśliła Wielichowska w rozmowie z PAP.

Poncyljusz przeciw 

Obywatelski projekt nie podoba się jednak części posłów KO o konserwatywnych poglądach.

Dla mnie ten projekt jest nie do przyjęcia, ale co zrobię, to jeszcze się okaże. Na pewno nie jestem entuzjastą kierowania go do dalszych prac w Sejmie

– powiedział PAP Paweł Poncyljusz.

Podkreślił, że jest przeciwnikiem legalizacji aborcji, by była dostępna bez żadnych przesłanek, wyłącznie na życzenie kobiety, czy obojga rodziców. W jego ocenie, dobrym rozwiązaniem był kompromis, który obowiązywał w Polsce do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. Przerywanie ciąży było wówczas możliwe w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu lub kazirodztwa), albo istniało uzasadnione podejrzenie ciężkich i nieodwracalnych wad płodu.

W październiku 2020 roku TK zakwestionował trzecią z tych przesłanek. – Jestem rozczarowany, że Prawo i Sprawiedliwość nie doprecyzowało obecnej ustawy, nie przygotowało listy chorób, które pozwalałyby na aborcję – dodał Poncyljusz.

Z informacji PAP wynika, że wątpliwości w sprawie obywatelskiego projektu mają także posłowie KO: Paweł Kowal i Joanna Fabisiak.

Nie jest pewne, czy projekt ma szansę na dalsze procedowanie w Sejmie. Wniosek o jego odrzucenie złoży prawdopodobnie Konfederacja. Klub PiS ma ustalić swe stanowisko na posiedzeniu w środę rano. – U nas w klubie w sprawach światopoglądowych nie ma dyscypliny, ale jakie będzie nasze stanowisko, zobaczymy jutro – powiedziała PAP zastępczyni rzecznika PiS, posłanka Urszula Rusecka.

Dyscypliny prawdopodobnie nie będzie też w klubie PSL. Projekt popiera Lewica, której posłanka Katarzyna Kotula jest jedną z członkiń komitetu "Legalna aborcja bez kompromisów".

Obywatelski projekt ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży i innych prawach reprodukcyjnych zakłada m.in. prawo do przerwania ciąży do 12 tygodnia, a po tym terminie - gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia fizycznego lub psychicznego kobiety, gdy wyniki diagnostyki prenatalnej lub inne przesłanki medyczne wskazują na to, że występują nieprawidłowości rozwojowe lub genetyczne płodu oraz gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego, będącego przedmiotem oświadczenia osoby będącej w ciąży.

Zgodnie z projektem, zabieg przerwania ciąży byłby refundowany przez NFZ. Decyzję o przerwaniu ciąży mogłaby podjąć już osoba, która ukończyła 13 lat. W przypadku osoby małoletniej poniżej 13. roku życia, która wyraża wolę przerwania ciąży, wymagana byłaby również zgoda opiekuna prawnego lub, gdy opiekun jej nie wyraża, zgoda sądu opiekuńczego.

Projekt gwarantuje ponadto prawo do informacji, edukacji oraz poradnictwa umożliwiających pełną realizację prawa do świadomego rodzicielstwa. Znosi karalność dla lekarzy i osób pomagających w aborcji, a także wprowadza dodatkowe regulacje w zakresie klauzuli sumienia, by zniwelować zjawisko nadużywania klauzuli kosztem praw pacjenckich.


 

POLECANE
Brutalne starcia w Iranie. Cały kraj odcięty od internetu Wiadomości
Brutalne starcia w Iranie. Cały kraj odcięty od internetu

W Iranie ponownie doszło do brutalnych starć między policją a protestującymi. W czwartek siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego i otworzyły ogień w kilku miastach, a cały kraj pozbawiono dostępu do internetu. Demonstracje trwają od kilkunastu dni i obejmują już ponad 200 miast.

Księżna Kate w szpitalu. Pod oficjalnym komunikatem lawina komentarzy gorące
Księżna Kate w szpitalu. Pod oficjalnym komunikatem lawina komentarzy

Księżna Kate zaskoczyła wszystkich - rozpoczęła nowy rok od szpitala. Wraz z księciem Williamem odwiedziła pracowników szpitala Charing Cross w Londynie, rozmawiając o wyzwaniach, z jakimi boryka się personel służby zdrowia w sezonie zimowym. Było to pierwsze wspólne oficjalne wyjście pary w 2026 roku, a dla Kate miało też szczególny, osobisty wymiar związany z jej doświadczeniami zdrowotnymi.

Niemiecka armia w Polsce? Kanclerz Merz: Jest gotowa polityka
Niemiecka armia w Polsce? Kanclerz Merz: "Jest gotowa"

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zadeklarował, że Bundeswehra jest gotwa uczestniczyć w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy, operując z terytorium sąsiadujących państw NATO, np. Polski lub Rumunii. Politycy niemieckiej koalicji rządzącej sygnalizują gotowość do rozmów w tej sprawie.

Chciał przechytrzyć policję... Historia z Łeby ma zaskakujący finał gorące
Chciał przechytrzyć policję... Historia z Łeby ma zaskakujący finał

49-latek objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów wpadł na pomysł, który miał uchronić go przed kontrolą drogową. Plan wydawał się sprytny, ale zakończył się kompromitacją i poważnymi konsekwencjami. Policjanci szybko odkryli prawdę.

Kurdej-Szatan się doigrała. Decyzja zapadła gorące
Kurdej-Szatan się doigrała. Decyzja zapadła

Czwartkowy poranek przyniósł rozstrzygnięcie, które kończy miesiące domysłów wokół Barbary Kurdej-Szatan. Informacje ujawnione przez branżowe źródła nie zostawiają pola do interpretacji - zapadła decyzja, po której sytuacja aktorki wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze niedawno.

Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka z ostatniej chwili
Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka

Zima pokazuje swoje najmroźniejsze oblicze. IMGW ostrzega przed silnym mrozem, śniegiem, zawiejami i gęstymi mgłami. W wielu regionach warunki na drogach mogą być bardzo trudne. Sprawdź, gdzie będzie najgorzej.

European Conservative: Gospodarka o obiegu zamkniętym - przepis na upadek Europy z ostatniej chwili
European Conservative: Gospodarka o obiegu zamkniętym - przepis na upadek Europy

Gospodarka europejska jest w bardzo złym stanie. Co gorsza, jej rządy znajdują się w coraz większym impasie i nie są w stanie nawet zrozumieć palących problemów politycznych.

Szef KPRP: To moment sprawdzam dla rządzących. Mercosur i bezpieczeństwo Polski z ostatniej chwili
Szef KPRP: To moment "sprawdzam" dla rządzących. Mercosur i bezpieczeństwo Polski

Dopiero dzień przed protestami rolników rząd bierze się za prezydencki projekt „Ochrona polskiej wsi”. Stawka jest ogromna: zakaz sprzedaży ziemi, los umowy UE–Mercosur i bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Szef KPRP mówi wprost: to moment "sprawdzam" dla rządzących.

Spotkanie prezydenta i premiera. Znamy szczegóły z ostatniej chwili
Spotkanie prezydenta i premiera. Znamy szczegóły

W piątek ma dojść do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska. Według nieoficjalnych informacji PAP rozmowy mają rozpocząć się o godz. 13.30.

Prof. Kazimierz Nowaczyk pobity wideo
Prof. Kazimierz Nowaczyk pobity

Prof. Kazimierz Nowaczyk, wiceprzewodniczący podkomisji smoleńskiej, został ciężko pobity przed swoim domem tuż po publikacji analizy AI wykazującej, że doszło w Smoleńsku do zamachu.

REKLAMA

Spór o aborcję w klubie KO. „Dla mnie ten projekt jest nie do przyjęcia”

Klub KO poprze prace w Sejmie nad obywatelskim projektem, który zakłada legalną aborcję do 12 tygodnia ciąży – zapowiadają w rozmowie z PAP posłanki: Barbara Nowacka i Monika Wielichowska. Koalicja Obywatelska nie jest jednak w tej sprawie jednomyślna – przeciwny jest poseł Paweł Poncyljusz.
/ fot. Kancelaria Sejmu / Łukasz Błasikiewicz, CC BY 2.0, Flickr

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu, który do Sejmu wniósł komitet inicjatywy ustawodawczej "Legalna aborcja bez kompromisów", ma się odbyć w środę późnym wieczorem. Propozycja, którą w Sejmie ma prezentować liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart, przewiduje m.in. prawo do legalnej, bezpłatnej aborcji do 12 tygodnia ciąży.

W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej głos w debacie mają zabrać Monika Wielichowska (PO) i Barbara Nowacka (Inicjatywa Polska). Liderka iPL przypomniała w rozmowie z PAP, że w poprzedniej kadencji Sejmu prezentowała projekt komitetu "Ratujmy Kobiety". – Nasza propozycja ujmowała temat szerzej, ponieważ proponowała także edukację seksualną, dostępność antykoncepcji. Uważam, że szersze rozwiązanie jest lepsze, ale nad tym projektem trzeba pracować – podkreśliła posłanka.

Monika Wielichowska zapowiedziała, że jeśli obywatelska propozycja trafi do dalszych prac np. w sejmowej komisji zdrowia, Koalicja Obywatelska złoży poprawki do niej tak, by były spójne z ogłoszonym w lutym zeszłego roku przez PO "Pakietem Praw Kobiet", gdzie mowa jest m.in. o legalizacji aborcji do 12 tygodnia ciąży, ale po konsultacjach pacjentki z lekarzem i psychologiem. "Pakiet" zawiera ponadto postulaty dotyczące wprowadzenia bezpłatnych badań prenatalnych, łatwego dostępu do bezpłatnej antykoncepcji (w tym tabletki "dzień po" bez recepty) oraz edukacji seksualnej.

PiS przez ostatnie lata konsekwentnie odbierał Polkom godność i poczucie bezpieczeństwa, zabierając im in vitro, dostęp do antykoncepcji awaryjnej i badań prenatalnych. Dziś w Polsce ciążę prowadzi prokurator, nie lekarz. To kobieta z lekarzem powinni decydować o bezpiecznym macierzyństwie, nie prokurator, nie ksiądz i nie prezes Kaczyński z kolegami z PiS-u

– podkreśliła Wielichowska w rozmowie z PAP.

Poncyljusz przeciw 

Obywatelski projekt nie podoba się jednak części posłów KO o konserwatywnych poglądach.

Dla mnie ten projekt jest nie do przyjęcia, ale co zrobię, to jeszcze się okaże. Na pewno nie jestem entuzjastą kierowania go do dalszych prac w Sejmie

– powiedział PAP Paweł Poncyljusz.

Podkreślił, że jest przeciwnikiem legalizacji aborcji, by była dostępna bez żadnych przesłanek, wyłącznie na życzenie kobiety, czy obojga rodziców. W jego ocenie, dobrym rozwiązaniem był kompromis, który obowiązywał w Polsce do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. Przerywanie ciąży było wówczas możliwe w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu lub kazirodztwa), albo istniało uzasadnione podejrzenie ciężkich i nieodwracalnych wad płodu.

W październiku 2020 roku TK zakwestionował trzecią z tych przesłanek. – Jestem rozczarowany, że Prawo i Sprawiedliwość nie doprecyzowało obecnej ustawy, nie przygotowało listy chorób, które pozwalałyby na aborcję – dodał Poncyljusz.

Z informacji PAP wynika, że wątpliwości w sprawie obywatelskiego projektu mają także posłowie KO: Paweł Kowal i Joanna Fabisiak.

Nie jest pewne, czy projekt ma szansę na dalsze procedowanie w Sejmie. Wniosek o jego odrzucenie złoży prawdopodobnie Konfederacja. Klub PiS ma ustalić swe stanowisko na posiedzeniu w środę rano. – U nas w klubie w sprawach światopoglądowych nie ma dyscypliny, ale jakie będzie nasze stanowisko, zobaczymy jutro – powiedziała PAP zastępczyni rzecznika PiS, posłanka Urszula Rusecka.

Dyscypliny prawdopodobnie nie będzie też w klubie PSL. Projekt popiera Lewica, której posłanka Katarzyna Kotula jest jedną z członkiń komitetu "Legalna aborcja bez kompromisów".

Obywatelski projekt ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży i innych prawach reprodukcyjnych zakłada m.in. prawo do przerwania ciąży do 12 tygodnia, a po tym terminie - gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia fizycznego lub psychicznego kobiety, gdy wyniki diagnostyki prenatalnej lub inne przesłanki medyczne wskazują na to, że występują nieprawidłowości rozwojowe lub genetyczne płodu oraz gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego, będącego przedmiotem oświadczenia osoby będącej w ciąży.

Zgodnie z projektem, zabieg przerwania ciąży byłby refundowany przez NFZ. Decyzję o przerwaniu ciąży mogłaby podjąć już osoba, która ukończyła 13 lat. W przypadku osoby małoletniej poniżej 13. roku życia, która wyraża wolę przerwania ciąży, wymagana byłaby również zgoda opiekuna prawnego lub, gdy opiekun jej nie wyraża, zgoda sądu opiekuńczego.

Projekt gwarantuje ponadto prawo do informacji, edukacji oraz poradnictwa umożliwiających pełną realizację prawa do świadomego rodzicielstwa. Znosi karalność dla lekarzy i osób pomagających w aborcji, a także wprowadza dodatkowe regulacje w zakresie klauzuli sumienia, by zniwelować zjawisko nadużywania klauzuli kosztem praw pacjenckich.



 

Polecane