Mateusz Kosiński: Prawo do strajku to ważny element demokracji 

„III Rzeczpospolita zrodziła się w trakcie strajku. Uczestnicy wydarzeń lipca i sierpnia 1980 r. opisują niesamowity stan ducha, zew wolności, który opanował wtedy Polskę. Niestety po okrągłym stole zaprzepaszczono wiele z tamtego dziedzictwa. Dziś trzeba z całą mocą przypomnieć – strajk to w demokracji kapitalistycznej istotny element życia społecznego, a nie zjawisko pejoratywne” – pisze w 38. numerze „Tygodnika Solidarność” Mateusz Kosiński.
 Mateusz Kosiński: Prawo do strajku to ważny element demokracji 
/ / pixabay.com

Najważniejsze grzechy III Rzeczpospolitej to grzechy poczęcia. Zrodzona po wyborach kontraktowych Rzeczpospolita niewolna była od problemów młodego państwa, które dźwigało na sobie ciężar licznych patologii PRL-u, na dodatek negatywnie wpływały na nią liczne zewnętrzne, neoliberalne bodźce. Niepodległa Polska powstała na barkach strajkujących robotników, jednak dość szybko odcięła się od nich, schodząc z kierunku społecznej gospodarki rynkowej. Liberalne elity doprowadziły do tego, że rola strony społecznej w budowaniu państwa była dużo mniejsza niż w państwach Zachodu czy Północy. – Ze społeczną recepcją strajków po 1989 r. było różnie. Czymś innym była postawa wielu środowisk opiniotwórczych, elit, a czym innym reakcje społeczne. Dominujący, neoliberalny wzorzec na początku transformacji wyjątkowo nie sprzyjał związkom zawodowym. Klasę robotniczą uważano za hamulcowego budowy w Polsce kapitalizmu, nawet w sytuacji, w której istotny jej segment, w postaci wykwalifikowanych robotników przemysłowych związanych z Solidarnością, nie był w rzeczywistości antytransformacyjny. Największa kontestacja transformacji szła z innych części społeczeństwa – mówi „TS” prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Warto zauważyć, że ustawodawstwo w początkach transformacji de facto utrudniało organizację strajku. Nie jest dziełem przypadku, że postawa elit kontrastowała z narastającymi społecznymi frustracjami. Ironia historii polega też na tym, że to postsolidarnościowe rządy były niezbyt chętne instytucjonalizacji wymiaru społecznego, szukając jakiś substytutów, jak pakt o przedsiębiorstwie, który miał zobligować związki zawodowe do niesprzeciwiania się prywatyzacji w zamian za niewielki wzrost wpływów na poziomie zakładów. Warto pamiętać, że część strajków w okresie transformacji miała spory zasięg i pewne znaczenie. Szczególną rolę odegrał strajk z lata 1992 r. w KGHM, który uratował perłę polskiej gospodarki przed prywatyzacją za małą sumę. Jeśli w polskim życiu społecznym udało się uratować wiele rzeczy związanych ze świadczeniami społecznymi, z prawem pracy, to olbrzymi wpływ miała na to postawa związków zawodowych zarówno w latach dziewięćdziesiątych, jak i w poprzedniej dekadzie. Mowa np. o podnoszeniu wieku emerytalnego, gdzie ze strony związkowców sprzeciw był absolutnie jednoznaczny, artykułowany od samego początku – dodaje prof. Chwedoruk. 

Forma protestu uregulowana od wieku

Za uchwaleniem niekorzystnego dla związków zawodowych prawa szło również urabianie opinii publicznej. O tym, jak w mediach przedstawiano związki zawodowe, w pracy „Destruktorzy. Tendencyjny obraz związków zawodowych w tygodnikach politycznych w Polsce” pisała profesor Wiesława Kozek. W większości mediów przedstawiano związkowców jako awanturników palących opony. – Rzeczywiście w dyskursie medialnym było to powielane. Protesty, demonstracje uliczne były bardzo negatywnie odbierane w opinii publicznej. Było to wykorzystywane do nieuprawnionych, zbyt dużych generalizacji. Pamiętajmy, że strajk to forma konfliktu w stosunkach pracy, ale on ma swoje ściśle ograniczone ramy prawne. Często występuje niezrozumienie słowa „strajk”, dlatego że w mowie potocznej jest on trochę inaczej pojmowany niż w języku prawa pracy. Pod strajki podciąga się różne protesty pracownicze, które strajkami w sensie formalnym nie są – słyszę od dr. Jana Czarzastego ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. – Pamiętajmy, że strajk jest formą protestu, która jest prawnie uregulowana, i to nie od wczoraj, a od przeszło stu lat. To oznacza, że społeczeństwo osiągnęło pewien konsensus co do tego, jakie są społecznie akceptowane, a przez to prawnie dopuszczalne, formy wyrażania protestu zbiorowego przez pracowników w stosunkach pracy. Pamiętajmy o tym, że prawo do strajku jest dosyć restrykcyjne. W Polsce doprowadzenie do strajku wiąże się z wymogami proceduralnymi, by strajk legalnie ogłosić. Te wymogi są surowe i trudne do spełnienia. Jest kilka etapów, które trzeba przejść, łącznie z wejściem w spór zbiorowy. Chociażby to pokazuje, że wbrew pewnym wyobrażeniom podjęcie strajku nie jest tak proste, jak pstryknięcie palcami. Prawo do strajku w Polsce jest dość restrykcyjne, choć nie tak bardzo jak w Wielkiej Brytanii, gdzie prawie niemożliwe jest zorganizowanie strajku – dodaje dr Czarzasty. 

O tym, że strajk nie jest niczym złym w prawidłowo rozwijających się społeczeństwach, słyszę również od profesora Chwedoruka. – Można zażartować, czym współczesne podejście do strajków różni się od PRL-u i propagandy, która usiłowała w ogóle uniknąć słowa „strajk”, mówiąc o przerwach w pracy. To, z czym mamy do czynienia, to ironia historii. Strajk jest czymś absolutnie normalnym w świecie zachodnim. Tam, gdzie nie można strajkować, tam najczęściej mamy do czynienia z dyktaturami. W każdym demokratycznym kraju prawo do strajku jest czymś normalnym, w praktyce funkcjonują bardzo różne modele regulowania stosunków przemysłowych i samego strajku. Rekordzistą światowym strajków generalnych jest Belgia. Jeden z pierwszych i najbardziej demokratycznych państw świata z rozbudowanym społeczeństwem obywatelskich, z silnymi organizacjami społecznymi. W Belgii tych strajków było bez liku. Z kolei tam, gdzie strajków jest mniej, jak w państwach nordyckich lub Niemczech, jest to często pochodną rozwiniętego systemu dialogu społecznego na formalnym i nieformalnym poziomie, czegoś, co w Polsce rodziło się z wielkim bólem – mówi politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.  

Większa przychylność opinii publicznej 

W ostatnich miesiącach w związku z licznymi niepokojami gospodarczymi wynikającymi z pandemii koronawirusa, wojną na Ukrainie, przerwaniem ciągłości globalnych dostaw, szalejącą inflacją coraz częściej zdarza się, że pracownicy decydują się na strajk i często osiągają poprawę swojej codziennej sytuacji. Strajkujący częściej niż przed laty mogą liczyć na pozytywną ocenę ze strony opinii publicznej. – Rzeczywiście niektóre strajki były odbierane przez opinię publiczną pozytywnie, np. strajk w Solarisie pokazywano za przykład tego, jak strona związkowa w imieniu pracowników może wywrzeć na pracodawcę nacisk, który po prostu przynosi efekt, bo prowadzi do poprawy warunki pracy – zaznacza dr Czarzasty. Podobnie jak prof. Chwedoruk podkreśla on, że Polacy, w porównaniu do innych państw w Unii Europejskiej, wcale nie są szczególnie często sięgającym po strajk narodem. – Ostatnie lata są bardzo ciekawe – mieliśmy do czynienia z bardzo dobrą koniunkturą gospodarczą, rynkiem pracy w dobrym stanie, nigdy wcześniej po 1989 r. nie było tak niskiego bezrobocia. To oznacza, że siła rynkowa pracownika uległa wzmocnieniu, co powinno zachęcać do zgłaszania postulatów czy roszczeń i do śmielszej walki o swoje interesy, o to, by poprawić warunki pracy. Przez ostatnie kilka lat nie było tego dużo. To sugeruje, że w społeczeństwie nadal dominują postawy indywidualistyczne. Mówiąc językiem znanego ekonomisty Alberta Hirschmana, znalazłszy się w trudnej sytuacji w pracy, wybierzemy raczej opcję „rozstania”, czyli zmiany miejsca zatrudnienia, niż opcję „krytyki”, która mogłaby się przełożyć na zbiorową mobilizację, a w konsekwencji – strajk – dodaje ekonomista z SGH.

Podstawą edukacja 

Jeśli chcemy, by społeczeństwo poznało, czym jest prawo pracy, jaką rolę pełnią związki zawodowe, dlaczego strajk jest zjawiskiem korzystnym, nie możemy zaprzestać edukacji w tej materii. – W polskiej edukacji mamy do czynienia z odwróceniem dawnej sytuacji. Mamy lekcje przedsiębiorczości, co jest absurdem – większość ludzi nigdzie na świecie nie zostanie przedsiębiorcami. Co więcej – większy odsetek indywidualnych przedsiębiorców często występuje w biedniejszych społeczeństwach. Tak było w II RP, gdzie mieliśmy jeden z najwyższych odsetków drobnych przedsiębiorców, którzy nimi byli, bo nie było dla nich pracy. A większość z nas będzie podejmowała pracę o charakterze najemnym. Jeśli chodzi o ten temat, to niestety edukacja jest zminimalizowana. O prawie pracy większość ludzi nie ma pojęcia, ustawodawstwo nie we wszystkich obszarach sprzyja rejestracji związków zawodowych, zwłaszcza w sektorze prywatnym. Inaczej jest w sektorze publicznym, który mocniej podlega naciskom politycznym. Po prostu powinniśmy wrócić do wypróbowanych wzorców, gdzie w ramach wiedzy o społeczeństwie powinnyśmy mieć wiedzę komplementarną, dzięki której nie tylko będziemy wiedzieć, jak założyć firmę, ale na czym polega prawo pracy, na czym polega członkostwo w związkach zawodowych, jak wywołać strajk. Z reguły tak jest, że im bogatszy kraj, tym wyższy poziom uzwiązkowienia. Mamy dużo do zrobienia w tej materii. Mimo wszystko można wskazać kilka przesłanek tego, że kolejne pokolenia młodych ludzi będą patrzyły na rzeczywistość inaczej niż pokolenie obecnych 40-50 latków, silnie indywidualistyczne, akceptujące wiele rzeczy z tych, które działy się w latach dziewięćdziesiątych – kończy prof. Chwedoruk.  

Odczarowanie nieprawdziwych stereotypów na temat roli, jaką odgrywają związki zawodowe, dialog społeczny, prawo pracy, jest wielkim wyzwaniem stojącym przed elitami strony społecznej. To być może najważniejsze zadanie aktualnej generacji związkowców. 
 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

POLECANE
Nowe stanowisko Kurskiego. Rzecznik rządu tłumaczy Wiadomości
Nowe stanowisko Kurskiego. Rzecznik rządu tłumaczy

– O tym decyduje Narodowy Bank Polski, a nie rząd – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller, odnosząc się do objęcia przez b. szef TVP Jacek Kurskiego stanowiska w Banku Światowym. Przyznał, że były rozmowy o funkcji w rządzie dla byłego prezesa TVP, ale Kurski propozycji nie przyjął.

Michnik obraża wyborców PiS. „Mają zmasakrowany mózg” [WIDEO] Wiadomości
Michnik obraża wyborców PiS. „Mają zmasakrowany mózg” [WIDEO]

Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, zabrał głos u boku niezależnych sędziów: Waldemara Żurka i Beaty Morawiec. – Mają zmasakrowany mózg – atakował podczas spotkania wyborców PiS.

Tyle trzeba obecnie zapłacić za legendarnego poloneza. Ceny mogą zwalić z nóg Wiadomości
Tyle trzeba obecnie zapłacić za legendarnego poloneza. Ceny mogą zwalić z nóg

Ile trzeba zapłacić za polskiego poloneza? Nie brak osób, dla których taki zakup byłby powrotem do wspomnień z przeszłości, lecz za ciekawy egzemplarz trzeba aktualnie wyłożyć niemałe pieniądze.

Atak na króla Karola III. Zatrzymano sprawcę [WIDEO] Wiadomości
Atak na króla Karola III. Zatrzymano sprawcę [WIDEO]

Król Karol III spotkał się z mieszkańcami Luton. Jak informują brytyjskie media, w kierunku monarchy po raz kolejny poleciały jajka. W sprawie tej zatrzymano 20-letniego studenta, który został aresztowany pod zarzutem napaści.

Wielka akcja policji w Niemczech. Planowano zamach stanu Wiadomości
Wielka akcja policji w Niemczech. Planowano zamach stanu

– W Niemczech w wyniku szeroko zakrojonego nalotu w środę rano śledczy aresztowali 25 osób z ekstremistycznej grupy tzw. Obywateli Rzeszy (Reichsbuerger) – informuje dpa. W akcji brało udział blisko 3 tys. funkcjonariuszy na terenie jedenastu krajów związkowych – potwierdziła rzeczniczka Prokuratury Federalnej z Karlsruhe.

„Na takie wiadomości zawsze jest zły czas”. Wicepremier Piotr Gliński o śmierci Jana Nowickiego Wiadomości
„Na takie wiadomości zawsze jest zły czas”. Wicepremier Piotr Gliński o śmierci Jana Nowickiego

„Na takie wiadomości zawsze jest zły czas. Nie żyje Jan Nowicki, niezapomniany Anglik, kapitan Wyganowski, Wielki Szu, wybitny aktor, reżyser, pedagog i poeta. Duży smutek, duża strata polskiej kultury” – napisał na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

Zderzenie wojskowej ciężarówki z busem w Donbasie. Są ofiary Wiadomości
Zderzenie wojskowej ciężarówki z busem w Donbasie. Są ofiary

Na drodze w Donbasie doszło do niebezpiecznego wypadku. Rosyjska ciężarówka wioząca żołnierzy zderzyła się z busem na drodze Szachtarsk-Torez.

„Co Pan mi tutaj…!” Ostre spięcie w TVN24 Wiadomości
„Co Pan mi tutaj…!” Ostre spięcie w TVN24

Do poważnego spięcia na antenie TVN doszło między Moniką Olejnik i wiceministerem Michałem Wójcikiem. Powodem była ocena pracy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Jacek Kurski z nową posadą. Nie wraca do polityki Wiadomości
Jacek Kurski z nową posadą. Nie wraca do polityki

Były prezes TVP i poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Kurski od grudnia reprezentuje Polskę w Banku Światowym – poinformował NBP.

Nie żyje Jan Nowicki. Legendarny aktor miał 83 lata Wiadomości
Nie żyje Jan Nowicki. Legendarny aktor miał 83 lata

Media obiegła informacja o śmierci znanego aktora Jana Nowickiego. Artysta znany z hitów „Wielki Szu”, „Magnat”, „Spirala” czy „Senatorium pod klepsydrą” odszedł w wieku 83 lat.

Marsz
Godności
Emerytury
Stażowe