Szukaj
Konto

Najnowszy numer "TS": Gdy dziecko traci dom

Najnowszy numer "TS": Gdy dziecko traci dom
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Dzień matki. Dzień dziecka. Dwa wspaniałe święta, które ukazują piękno rodzicielstwa i idealnie uwypuklają największe piękno płynące z założenia rodziny. Niestety, często zapominamy o tym, że w naszym społeczeństwie funkcjonują dzieci dla których te dni nie są świętem. To dzieci pozbawione rodziców. To dzieci pozbawione rodzin. Jednym z najważniejszych wyzwań naszego bogacącego się społeczeństwa jest opieka nad dziećmi pozbawionymi swojego naturalnego środowiska, którym jest rodzina. W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” przedstawiamy jak działa dzisiejsze wsparcie państwa w tej ważnej kwestii.

- Rodzina to najbardziej naturalne środowisko rozwoju człowieka. Nawet ta patologiczna, dysfunkcyjna, z deficytami emocjonalnymi jest często dla dziecka ogromną wartością. Jej utrata niemal w każdym przypadku stanowi wielką traumę i dramat dla młodego człowieka. Czasami niestety nie ma wyboru i dla dobra dziecka konieczne jest odseparowanie go od biologicznej rodziny -

pisze we wstępniaku Michał Ossowski, redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność".

Państwo usiłuje odnaleźć rozwiązania, które będą najlepszą alternatywą dla dzieci.

- Trwa wdrażanie reformy systemu pieczy zastępczej. Teoretycznie za trzy lata prawie wszystkie dzieci powinny trafić do rodzin zastępczych lub małych rodzinnych domów dziecka. W praktyce osób chętnych zakładać rodziny zastępcze jest mało, a domy dziecka wciąż są przeładowane -

pisze Barbara Michałowska.

- To praca, która jest całym życiem. Gdy dzieci wchodzą do domu, zmienia się zupełnie system wartości, a nasze wcześniejsze doświadczenia rodzicielskie nie przygotowywały nas do roli rodziców zastępczych. To piękna praca, która przynosi wiele satysfakcji, ale prawo pracownicze w tym wypadku doprowadza do tego, że zostajemy z niczym. Pracujemy na podstawie umowy-zlecenia, a w przypadku rodzinnego domu dziecka jest to forma umowy o świadczeniu usług. To jedyny rodzaj zatrudnienia przewidywany przez ustawę. To jedyny zawód, w którym pracodawca nie ma prawa wybrania formy zatrudnienia pracownika - zdradza nam Aleksandra Nawrocka, która prowadzi specjalistyczną rodzinę zastępczą, zajmując się szóstką dzieci, w tym dwójką biologicznych

- możemy przeczytać w artykule Mateusza Kosińskiego - "Niedoceniana rodzina zastępcza".

- Dzieci zabierane od biologicznych patologicznych rodziców często trafiają potem np. do babci czy cioci, która żyje w tym samym środowisku, a nawet w tej samej kamienicy -

tłumaczy pedagog dr Anna Andrzejewska-Cioch w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.

Ponadto:
Piotr, Paweł i Solaris, czyli co się Polsce wymyka?
- Polska gospodarka ma się dobrze, przyświecają jej ambitne cele, jednak i tak może nie zdołać zatrzymać w kraju dwóch rodzimych przedsiębiorstw będących liderami kluczowych branż - pisze Szymon Woźniak.

Chrześcijański survival na czas Apokalipsy
- Polska gospodarka ma się dobrze, przyświecają jej ambitne cele, jednak i tak może nie zdołać zatrzymać w kraju dwóch rodzimych przedsiębiorstw będących liderami kluczowych branż - pisze Szymon Woźniak.

Przesuwanie granic ożywia rap
Na moich spotkaniach w Empikach były po prostu całe rodziny. Co najlepsze, zarówno rodzice, starsze rodzeństwo
(16-19 lat), jak i najmłodsi słuchają mojej muzyki i byli tam wspólnie, doskonale wiedząc, kim jestem. To było bardzo miłe. Widocznie mój przekaz jest na tyle uniwersalny, że moich płyt słuchają ludzie w bardzo różnym wieku - mówi B.R.O, raper i producent, w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.05.2018 23:43