Tania wódka, cukier, droższy prąd, paliwo i woda. Jak bedzie wyglądał stan naszych portfeli w 2017 roku?

"Wiele wskazuje na to, że początek roku nie przyniesie nam znaczących podwyżek cen. Nie wzrośnie akcyza na alkohol oraz podatki od środków transportu. Minister finansów nieznacznie obniżył też obowiązujące w 2017 r. górne granice stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych" – informuje dzisiejsza "Gazeta Polska Codziennie".
 Tania wódka, cukier, droższy prąd, paliwo i woda. Jak bedzie wyglądał stan naszych portfeli w 2017 roku?
/ Pixabay.com/CC0


W tym roku wprowadzono niewielką, podwyżkę, o 2,37 proc., akcyzy na papierosy. Nie zwiększa się natomiast akcyza na paliwa i alkohole. Można spodziewać się za to wzrostu rachunków za prąd i gaz.

- czytamy w gazecie.

A co z opłatami za prąd?

W połowie grudnia prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy na sprzedaż oraz dystrybucję energii elektrycznej. W rezultacie o prawie 6 proc. wzrośnie przeciętna stawka w  dystrybucji prądu. Wynika to z  wyższej tzw. opłaty przejściowej na koszty likwidacji kontraktów długoterminowych z  elektrowniami oraz opłaty na odnawialne źródła energii, czyli na system wsparcia tego sektora energetyki. Jednocześnie o niecałe 5 proc. spadną koszty zakupu energii, dzięki sytuacji na rynku hurtowym oraz obniżce cen zielonych certyfikatów.

Jak ocenia ekspert Aleksander Śniegocki, ekspert z Instytut WiseEuropa, na skutek tych przeciwstawnych czynników przeciętne rachunki za energię elektryczną dla gospodarstw domowych wzrosną o  ok. 2 proc. W ujęciu rocznym wszystkie nośniki energii staniały średnio o 1,1 proc., a cena prądu pozostała stabilna. Ekspert WiseEuropa dodaje jednak, że większych podwyżek można się spodziewać w wypadku cen paliw gazowych dla gospodarstw domowych.

Więcej trzeba będzie też zapłacić więcej za światło i wodę.

Na zakupach dużo więcej nie wydamy, ale tez nie zaoszczędzimy. Wzrosnie cena nabiału. Wołowina i wieprzowina też będą droższe. Pogłowie świń i krów w naszym kraju spada, a popyt rośnie.

Podwyżki te nie będą aż tak znaczące, więc zakupy nie powinny nas przyprawić o ból głowy. Niestety nie moga na to liczyć kierowcy. Wszystko przez kraje OPEC, które porozumiały się co do zmniejszenia wydobycia ropy naftowej. Z tanim paliwem możemy się na razie pożegnać.

Dużo droższe będą także obowiązkowe polisy OC.

Niespodzianki szykuje nam też Polska Poczta, która planuje podwyżki rrzedu kilkudziesięciu złotych za list.

Na koniec dobra wiadomość dla wielbicieli łakoci - czeka nas spadek cen cukru. W 2017 roku czeka nas uwolnienie jego cen w Unii Europejskiej.

źródło: "Gazeta Polska Codzennie", money.pl

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe