[Tylko u nas] Piotr Duda: Energia z węgla może być zielona. Dzisiejsza technologia na to pozwala

– Zawód górnika jest kluczowy dla naszego bezpieczeństwa energetycznego, a tym samym dla naszej suwerenności (...) Pamiętajmy też, że energia z węgla również może być zielona. Dzisiejsza technologia na to pozwala. Trzeba w nią inwestować, zamiast brnąć w absurdalną bezemisyjną ułudę – mówi przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda w rozmowie z red. naczelnym "Tygodnika Solidarność" Michałem Ossowskim i Teresą Wójcik. 
/ fot. Marcin Żegliński, Tygodnik Solidarność
– Panie Przewodniczący, rozmawiamy z okazji Barbórki 2019 r. Powinniśmy życzyć górnikom, aby ich zawód nadal był Polsce potrzebny?
– Zawód górnika jest w Polsce potrzebny i jeszcze długo będzie potrzebny. Nawet więcej niż potrzebny. Będzie kluczowy dla naszego bezpieczeństwa energetycznego, a tym samym dla naszej suwerenności. Ktoś, kto twierdzi, że można zrezygnować z polskiego węgla, miedzi, soli, cynku, gazu, ropy – zwyczajnie fantazjuje i już dawno powinien zejść na ziemię. W Polsce jeszcze przez dziesięciolecia podstawowym paliwem przy produkcji prądu, i to taniego prądu, będzie węgiel.

– Najdrożej płacą za prąd rodziny w Danii i w Niemczech, w krajach najbardziej zaawansowanych w transformację energetyczną. W Polsce tani prąd to prąd z węgla. Może więc trzeba życzyć wszystkim Polakom z okazji Barbórki, abyśmy mieli ten tani prąd?
– Może kiedyś energia ze źródeł odnawialnych będzie w stanie zapewnić odpowiednią ilość prądu. Dzisiaj nie. Jest nie tylko wielokrotnie droższa, ale również zawodna. Nikt poważny nie może opierać na tym gospodarki. I nikt tego nie robi. Niemcy za rozwój zielonej energii płacą ogromne pieniądze, a i tak muszą uruchamiać kolejne węglowe elektrownie, i to te najgorsze dla środowiska – oparte na węglu brunatnym.

Polakom zaś należy życzyć, aby węgla było jak najwięcej i jak najdłużej nam służył. To nasz prawdziwy skarb, a ze skarbów trzeba się cieszyć, a nie na nie narzekać. Pamiętajmy też, że energia z węgla również może być zielona. Dzisiejsza technologia na to pozwala. Trzeba w nią inwestować, zamiast brnąć w absurdalną bezemisyjną ułudę.

– W exposé w Sejmie premier Mateusz Morawiecki, mówiąc o polityce energetycznej, zaznaczył, że będzie w Polsce także kontynuowana energetyka konwencjonalna, ale nie użył słowa „węgiel”. Czy to przypadek?
– Precyzyjnie ujmując, premier użył sformułowania „tradycyjna” i że jeszcze bardzo długo. To rozstrzyga wątpliwości, o co chodzi. Nie doszukujmy się drugiego dna. Premier zapowiedział, że węgiel jeszcze bardzo długo będzie podstawowym źródłem polskiej energii. Koniec kropka.

– Porozumienie paryskie pozostawiło państwom, które przystąpiły do tego aktu, elastyczność w dążeniu do zerowej emisji gazów cieplarnianych do końca XXI wieku. Czy cele polityki klimatycznej Unii Europejskiej nie wykraczają poza porozumienie paryskie?
– Wykraczają i to zdecydowanie. Nie tylko skracają perspektywę o 50 lat, ale też nie definiują, o co tak naprawdę chodzi. Czy neutralność to zeroemisyjność, czy neutralność to zbilansowana emisja dzięki pochłanianiu gazów cieplarnianych przez środowisko. A to fundamentalna różnica. Nie ma też w propozycjach unijnych ani słowa o środkach na zrekompensowanie strat wynikających z transformacji.

– Rada Europejska na kolejnym szczycie, który ma zebrać się w połowie grudnia, będzie zapewne chciała przyjąć neutralność klimatyczną jako cel obowiązujący do 2050 r. wszystkie kraje Unii Europejskiej. Czy Polsce uda się przeprowadzić taką akcję sprzeciwu, jak w czerwcu tego roku?
– To realne zagrożenie, dlatego napisałem w imieniu Solidarności list do pana premiera, aby Polska zablokowała te chore pomysły. Mam nadzieję, że podobnie jak na poprzednim szczycie i teraz polskiemu rządowi uda się zbudować koalicję przeciwko takim planom. Planom, które oznaczają katastrofę dla polskiej i unijnej gospodarki.



– Polityka klimatyczna Unii Europejskiej już teraz powoduje poważne utrudnienia dla rozwoju gospodarki w krajach Unii. W czym się to przejawia?
– Największym emitentem gazów cieplarnianych jest przemysł. Nie tylko energetyczny, ale i chemiczny, huty, produkcja samochodów, cement. Mógłbym wymieniać i wymieniać. Zeroemisyjność de facto oznacza likwidację europejskiego przemysłu. I co? Przestaniemy potrzebować stali, cementu, samochodów? Nie, ta produkcja zostanie wyprowadzona do krajów, gdzie żadne zasady nie obowiązują. Do Chin, Korei, Indii, Pakistanu, USA. I my będziemy od nich kupować. W konsekwencji globalna emisja wzrośnie.

– Czy ma to wpływ na coraz poważniejsze spowolnienie gospodarcze w UE, czy może wywołać regres gospodarki europejskiej?
– Regres? Zapaść. Solidarność już od 2008 roku ostrzega przed skutkami takich pomysłów. Przypomnę chociażby zainicjowaną przez nas ogólnoeuropejską akcję zbierania podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie. Ale Europa jest w jakimś amoku i dalej brnie w te klimatyczne absurdy. Bez ogólnoświatowego porozumienia klimatycznego to, co zrobi Europa, nie ma żadnego znaczenia. Najwięcej truje Azja i USA, w Europie jest drobny margines. I będzie tak, jak mówiłem: u nas nawet jak będziemy zeroemisyjni – co wiąże się z gigantycznymi kosztami – globalna emisja i tak się zwiększy. A koszty, które poniesiemy, są niewyobrażalne i oznaczają zapaść gospodarczą.

– Krzysztof Tchórzewski, były minister energii, na „Kongresie 590” w październiku br., stwierdził, że wprowadzenie do 2050 r. neutralności klimatycznej będzie kosztowało naszą gospodarkę od 500 do 700 mld euro. Czy stać Polskę na taki koszt?
– W unijnych propozycjach nie ma słowa o kwotach na transformację klimatyczną. Te koszty musielibyśmy ponieść sami. A tego nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Dlatego sprzeciw polskiego rządu to tak naprawdę walka o nasze przetrwanie.

– Skrócenie terminu osiągnięcia neutralności klimatycznej o 50 lat doprowadzi do szybkiej likwidacji wielu sektorów gospodarki w Polsce. Jakie sektory przemysłowe są zagrożone?
– Wydobywczy, hutniczy, chemiczny, samochodowy, duża część budowlanki. To prawdziwa katastrofa. Już dzisiaj mamy ogromne problemy w związku z opłatami emisyjnymi przy produkcji energii. A to dopiero początek. Ale i Europa jest na równi pochyłej. Wśród 20 największych światowych firm nie ma żadne europejskiej. Już dzisiaj stajemy się peryferiami światowej gospodarki. Samozaoranie klimatyczne tylko ten smutny proces dopełni.

– Unia Europejska wprowadziła pojęcie „sprawiedliwa transformacja” – jako wsparcie dla krajów i regionów najbardziej zagrożonych skutkami zaostrzenia polityki klimatycznej UE. Na czym ma ono polegać?
– Nie wiadomo, bo za pojęciem „sprawiedliwej transformacji” nie stoją żadne pieniądze. A to zwyczajnie kosztuje i to niewyobrażalne pieniądze. W przypadku Polski nawet 700 mld euro. 

– Jak Solidarność będzie reagować na ewentualne rozwiązania wynikające z zaostrzonej polityki klimatycznej Unii Europejskiej?
– Będziemy walczyć o swoje miejsca pracy. Poślemy do piachu każdy rząd, który będzie szkodził polskiej gospodarce i polskiej racji stanu. Polski przemysł to wielka i wznosząca siła, a węgiel to jej paliwo. Nie pozwolimy, aby jakieś chore pomysły odebrały nam szansę na światowy gospodarczy sukces. 

Wierzę, że i polski rząd ma tego świadomość. Jak do tej pory należycie wywiązywał się z tego obowiązku. Ale jeśli władza się zmieni, jak do rządu wejdą różni lewicowi ideolodzy, nie ma gwarancji, że tak będzie dalej. Już zmiana lokatora w Pałacu Prezydenckim może taki proces uruchomić. Dlatego mamy o co walczyć. Nic nie jest dane nam raz na zawsze. 

Dlatego z okazji Dnia Świętej Barbary, patronki Górników i wszystkich pracowników branży wydobywczej, a także innych zawodów trudnych, życzę pomyślności opartej na polskim węglu. Jeszcze długo będzie budował nasz rozwój i – mam nadzieję – nasze bogactwo.

#REKLAMA_POZIOMA#
 


 

POLECANE
Masakra w Missisipi. Zginęło sześć osób, w tym 7-letnie dziecko Wiadomości
Masakra w Missisipi. Zginęło sześć osób, w tym 7-letnie dziecko

Sześć osób w wieku od 7 do 67 lat zginęło w serii brutalnych strzelanin w hrabstwie Clay w stanie Missisipi. Podejrzany 24-latek został zatrzymany po nocnej obławie, a prokuratura zapowiada wniosek o karę śmierci.

Liderka wenezuelskiej opozycji chce przekazać swoją Nagrodę Nobla Trumpowi pilne
Liderka wenezuelskiej opozycji chce przekazać swoją Nagrodę Nobla Trumpowi

Po operacji USA w Caracas, w wyniku której pojmany został wenezuelski dyktator Nicolas Maduro, ubiegłoroczna laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Maria Corina Machado sugerowała, że mogłaby oddać swoje wyróżnienie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.

Po Niebie Kielc i Gai rząd wyda kolejne miliony na rzeźbę w przestrzeni publicznej Wiadomości
Po "Niebie Kielc" i "Gai" rząd wyda kolejne miliony na "rzeźbę w przestrzeni publicznej"

Do 30 stycznia trwa nabór do programu „Rzeźba w przestrzeni publicznej”. Po zeszłorocznych realizacjach, które wywoływały emocje w wielu miastach, w tym roku ponownie do rozdysponowania są 4 mln zł.

Płonie hala pod Poznaniem. Dziesiątki strażaków na miejscu z ostatniej chwili
Płonie hala pod Poznaniem. Dziesiątki strażaków na miejscu

Około 30 zastępów straży pożarnej walczy z pożarem hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym w powiecie poznańskim. Ogień objął rozległy kompleks, a akcja trwa od niedzielnego poranka.

Tusk mówił o „wielu telefonach” do prezydenta. Pałac Prezydencki prostuje pilne
Tusk mówił o „wielu telefonach” do prezydenta. Pałac Prezydencki prostuje

Premier Donald Tusk skontaktował się bezpośrednio z prezydentem Karolem Nawrockim dopiero tuż przed sylwestrem. Wcześniej nie było ani jednego telefonu ani SMS-a – wynika z relacji rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza.

Rządzący europejscy głupcy chcą jednak wojny. Miedwiediew nie przebiera w słowach Wiadomości
"Rządzący europejscy głupcy chcą jednak wojny". Miedwiediew nie przebiera w słowach

Były prezydent i premier Rosji Dmitrij Miedwiediew ostro zareagował na pomysł prezydenta Francji Emmanuela Macrona, by wysłać europejskich żołnierzy na Ukrainę w ramach „koalicji chętnych”.

Zakopane 2026: biało-czerwoni znów na podium Wiadomości
Zakopane 2026: biało-czerwoni znów na podium

Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki zajęli trzecie miejsce w konkursie duetów w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Wygrali Austriacy Jan Hoerl i Stephan Embacher przed Słoweńcami Timim Zajcem i Anze Laniskiem.

Nowa familijna produkcja już niedługo w kinach Wiadomości
Nowa familijna produkcja już niedługo w kinach

Już 16 stycznia do kin w całej Polsce trafi familijny film „Psoty”. Jego reżyserem jest Kacper Lisowski. Produkcja opowiada historię przyjaźni nastoletniej dziewczynki i bezdomnego psa, a jej motywami przewodnimi są odwaga i empatia wobec zwierząt.

Trzylatka wpadła do studzienki w Lublinie. Trafiła do szpitala Wiadomości
Trzylatka wpadła do studzienki w Lublinie. Trafiła do szpitala

Groźny wypadek wydarzył się w piątkowe popołudnie, 9 stycznia, na ulicy Fabrycznej w Lublinie. Podczas zabawy na śniegu trzyletnia dziewczynka wpadła do niezabezpieczonej studzienki o głębokości kilku metrów.

Awaria sieci ciepłowniczej. OPEC Gdynia wydało komunikat Wiadomości
Awaria sieci ciepłowniczej. OPEC Gdynia wydało komunikat

W związku z awarią sieci ciepłowniczej pozbawieni ciepłej wody i ogrzewania są w sobotę po południu mieszkańcy pięciu ulic w Gdyni-Dąbrowie. Obecnie trwa ustalanie źródła awarii - informuje Okręgowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (OPEC) w Gdyni.

REKLAMA

[Tylko u nas] Piotr Duda: Energia z węgla może być zielona. Dzisiejsza technologia na to pozwala

– Zawód górnika jest kluczowy dla naszego bezpieczeństwa energetycznego, a tym samym dla naszej suwerenności (...) Pamiętajmy też, że energia z węgla również może być zielona. Dzisiejsza technologia na to pozwala. Trzeba w nią inwestować, zamiast brnąć w absurdalną bezemisyjną ułudę – mówi przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda w rozmowie z red. naczelnym "Tygodnika Solidarność" Michałem Ossowskim i Teresą Wójcik. 
/ fot. Marcin Żegliński, Tygodnik Solidarność
– Panie Przewodniczący, rozmawiamy z okazji Barbórki 2019 r. Powinniśmy życzyć górnikom, aby ich zawód nadal był Polsce potrzebny?
– Zawód górnika jest w Polsce potrzebny i jeszcze długo będzie potrzebny. Nawet więcej niż potrzebny. Będzie kluczowy dla naszego bezpieczeństwa energetycznego, a tym samym dla naszej suwerenności. Ktoś, kto twierdzi, że można zrezygnować z polskiego węgla, miedzi, soli, cynku, gazu, ropy – zwyczajnie fantazjuje i już dawno powinien zejść na ziemię. W Polsce jeszcze przez dziesięciolecia podstawowym paliwem przy produkcji prądu, i to taniego prądu, będzie węgiel.

– Najdrożej płacą za prąd rodziny w Danii i w Niemczech, w krajach najbardziej zaawansowanych w transformację energetyczną. W Polsce tani prąd to prąd z węgla. Może więc trzeba życzyć wszystkim Polakom z okazji Barbórki, abyśmy mieli ten tani prąd?
– Może kiedyś energia ze źródeł odnawialnych będzie w stanie zapewnić odpowiednią ilość prądu. Dzisiaj nie. Jest nie tylko wielokrotnie droższa, ale również zawodna. Nikt poważny nie może opierać na tym gospodarki. I nikt tego nie robi. Niemcy za rozwój zielonej energii płacą ogromne pieniądze, a i tak muszą uruchamiać kolejne węglowe elektrownie, i to te najgorsze dla środowiska – oparte na węglu brunatnym.

Polakom zaś należy życzyć, aby węgla było jak najwięcej i jak najdłużej nam służył. To nasz prawdziwy skarb, a ze skarbów trzeba się cieszyć, a nie na nie narzekać. Pamiętajmy też, że energia z węgla również może być zielona. Dzisiejsza technologia na to pozwala. Trzeba w nią inwestować, zamiast brnąć w absurdalną bezemisyjną ułudę.

– W exposé w Sejmie premier Mateusz Morawiecki, mówiąc o polityce energetycznej, zaznaczył, że będzie w Polsce także kontynuowana energetyka konwencjonalna, ale nie użył słowa „węgiel”. Czy to przypadek?
– Precyzyjnie ujmując, premier użył sformułowania „tradycyjna” i że jeszcze bardzo długo. To rozstrzyga wątpliwości, o co chodzi. Nie doszukujmy się drugiego dna. Premier zapowiedział, że węgiel jeszcze bardzo długo będzie podstawowym źródłem polskiej energii. Koniec kropka.

– Porozumienie paryskie pozostawiło państwom, które przystąpiły do tego aktu, elastyczność w dążeniu do zerowej emisji gazów cieplarnianych do końca XXI wieku. Czy cele polityki klimatycznej Unii Europejskiej nie wykraczają poza porozumienie paryskie?
– Wykraczają i to zdecydowanie. Nie tylko skracają perspektywę o 50 lat, ale też nie definiują, o co tak naprawdę chodzi. Czy neutralność to zeroemisyjność, czy neutralność to zbilansowana emisja dzięki pochłanianiu gazów cieplarnianych przez środowisko. A to fundamentalna różnica. Nie ma też w propozycjach unijnych ani słowa o środkach na zrekompensowanie strat wynikających z transformacji.

– Rada Europejska na kolejnym szczycie, który ma zebrać się w połowie grudnia, będzie zapewne chciała przyjąć neutralność klimatyczną jako cel obowiązujący do 2050 r. wszystkie kraje Unii Europejskiej. Czy Polsce uda się przeprowadzić taką akcję sprzeciwu, jak w czerwcu tego roku?
– To realne zagrożenie, dlatego napisałem w imieniu Solidarności list do pana premiera, aby Polska zablokowała te chore pomysły. Mam nadzieję, że podobnie jak na poprzednim szczycie i teraz polskiemu rządowi uda się zbudować koalicję przeciwko takim planom. Planom, które oznaczają katastrofę dla polskiej i unijnej gospodarki.



– Polityka klimatyczna Unii Europejskiej już teraz powoduje poważne utrudnienia dla rozwoju gospodarki w krajach Unii. W czym się to przejawia?
– Największym emitentem gazów cieplarnianych jest przemysł. Nie tylko energetyczny, ale i chemiczny, huty, produkcja samochodów, cement. Mógłbym wymieniać i wymieniać. Zeroemisyjność de facto oznacza likwidację europejskiego przemysłu. I co? Przestaniemy potrzebować stali, cementu, samochodów? Nie, ta produkcja zostanie wyprowadzona do krajów, gdzie żadne zasady nie obowiązują. Do Chin, Korei, Indii, Pakistanu, USA. I my będziemy od nich kupować. W konsekwencji globalna emisja wzrośnie.

– Czy ma to wpływ na coraz poważniejsze spowolnienie gospodarcze w UE, czy może wywołać regres gospodarki europejskiej?
– Regres? Zapaść. Solidarność już od 2008 roku ostrzega przed skutkami takich pomysłów. Przypomnę chociażby zainicjowaną przez nas ogólnoeuropejską akcję zbierania podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie. Ale Europa jest w jakimś amoku i dalej brnie w te klimatyczne absurdy. Bez ogólnoświatowego porozumienia klimatycznego to, co zrobi Europa, nie ma żadnego znaczenia. Najwięcej truje Azja i USA, w Europie jest drobny margines. I będzie tak, jak mówiłem: u nas nawet jak będziemy zeroemisyjni – co wiąże się z gigantycznymi kosztami – globalna emisja i tak się zwiększy. A koszty, które poniesiemy, są niewyobrażalne i oznaczają zapaść gospodarczą.

– Krzysztof Tchórzewski, były minister energii, na „Kongresie 590” w październiku br., stwierdził, że wprowadzenie do 2050 r. neutralności klimatycznej będzie kosztowało naszą gospodarkę od 500 do 700 mld euro. Czy stać Polskę na taki koszt?
– W unijnych propozycjach nie ma słowa o kwotach na transformację klimatyczną. Te koszty musielibyśmy ponieść sami. A tego nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Dlatego sprzeciw polskiego rządu to tak naprawdę walka o nasze przetrwanie.

– Skrócenie terminu osiągnięcia neutralności klimatycznej o 50 lat doprowadzi do szybkiej likwidacji wielu sektorów gospodarki w Polsce. Jakie sektory przemysłowe są zagrożone?
– Wydobywczy, hutniczy, chemiczny, samochodowy, duża część budowlanki. To prawdziwa katastrofa. Już dzisiaj mamy ogromne problemy w związku z opłatami emisyjnymi przy produkcji energii. A to dopiero początek. Ale i Europa jest na równi pochyłej. Wśród 20 największych światowych firm nie ma żadne europejskiej. Już dzisiaj stajemy się peryferiami światowej gospodarki. Samozaoranie klimatyczne tylko ten smutny proces dopełni.

– Unia Europejska wprowadziła pojęcie „sprawiedliwa transformacja” – jako wsparcie dla krajów i regionów najbardziej zagrożonych skutkami zaostrzenia polityki klimatycznej UE. Na czym ma ono polegać?
– Nie wiadomo, bo za pojęciem „sprawiedliwej transformacji” nie stoją żadne pieniądze. A to zwyczajnie kosztuje i to niewyobrażalne pieniądze. W przypadku Polski nawet 700 mld euro. 

– Jak Solidarność będzie reagować na ewentualne rozwiązania wynikające z zaostrzonej polityki klimatycznej Unii Europejskiej?
– Będziemy walczyć o swoje miejsca pracy. Poślemy do piachu każdy rząd, który będzie szkodził polskiej gospodarce i polskiej racji stanu. Polski przemysł to wielka i wznosząca siła, a węgiel to jej paliwo. Nie pozwolimy, aby jakieś chore pomysły odebrały nam szansę na światowy gospodarczy sukces. 

Wierzę, że i polski rząd ma tego świadomość. Jak do tej pory należycie wywiązywał się z tego obowiązku. Ale jeśli władza się zmieni, jak do rządu wejdą różni lewicowi ideolodzy, nie ma gwarancji, że tak będzie dalej. Już zmiana lokatora w Pałacu Prezydenckim może taki proces uruchomić. Dlatego mamy o co walczyć. Nic nie jest dane nam raz na zawsze. 

Dlatego z okazji Dnia Świętej Barbary, patronki Górników i wszystkich pracowników branży wydobywczej, a także innych zawodów trudnych, życzę pomyślności opartej na polskim węglu. Jeszcze długo będzie budował nasz rozwój i – mam nadzieję – nasze bogactwo.

#REKLAMA_POZIOMA#
 



 

Polecane