Dzień Hutnika – kondycja branży w województwie opolskim

– Mimo wielu znaków zapytania i niepewności co do dalszej perspektywy produkcji hutniczej w naszym województwie opolscy hutnicy będą i w tym roku świętować Dzień Hutnika, czcić św. Floriana – patrona hutników, i prosić go o dalsze łaski – mówi Dariusz Brzęczek, zastępca przewodniczącego ZR NSZZ „Solidarność” Śląska Opolskiego.
fot. pixabay Dzień Hutnika – kondycja branży w województwie opolskim
fot. pixabay

Dzień Hutnika to święto kultywowane w Polsce z dumą i radością od dziesiątków lat. W tym dniu odbywają się różne uroczystości – od pikników, festynów, do uroczystych przemarszów ulicami miast, gdzie znajdują się huty. Odprawiane są msze święte w intencji hutników i ich rodzin. Obecnie trudno porównać skalę organizowanych wydarzeń do tych sprzed lat 90. XX wieku, ale i kondycja hutnictwa jest nie do porównania. 

Hutnictwo to branża, którą z całą pewnością można uznać za strategiczną w odniesieniu do kraju. Jednak na przestrzeni ostatnich 30 lat uległa znacznemu skurczeniu. Przed rozpoczęciem procesu restrukturyzacji w krajowym sektorze stalowym zatrudnionych było około 130 tys. osób. W momencie przystąpienia do UE liczba pracowników w hutach zmniejszyła się o około 100 tys., co było efektem zamykania nadmiernych i nierentownych zdolności produkcyjnych oraz koniecznością podniesienia produktywności, aby móc konkurować z hutnictwem europejskim. W ostatniej dekadzie mieliśmy jednak do czynienia z dalszą redukcją zatrudnienia, które obecnie kształtuje się na poziomie około 20 tys. osób. Obecnie wiele zmian wdrażanych na rynku hutniczym wynika z przepisów, które zostały wprowadzone celem osiągnięcia neutralności klimatycznej. Mimo głębokiej restrukturyzacji techniczno-technologicznej w pierwszej dekadzie XXI wieku przemysł hutniczy wciąż jest jednym z trzech najbardziej energochłonnych przemysłów w przetwórstwie. Dynamicznie rosnące ceny energii elektrycznej oraz praw do emisji dwutlenku węgla (EU ETS), a także brak skutecznych środków ochrony europejskiego rynku sprawiają, że polskie przedsiębiorstwa hutnicze stają się niekonkurencyjne względem producentów z krajów trzecich. Konieczność kosztownych inwestycji, które spełnią wymogi ekologiczne, budzi obawy o przyszłość branży, która jest szczególnie w Polsce bardzo zagrożona – zwraca uwagę Dariusz Brzęczek, zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Śląska Opolskiego.

W województwie opolskim zatrudnionych było kilkadziesiąt tysięcy pracowników, produkowano w hutach bardzo szeroki asortyment wyrobów hutniczych. Niestety to już historia. Dzisiaj hutnictwo w regionie opolskim to Alchemia SA – Oddział Walcownia Rur Andrzej w Zawadzkiem, Huta Małapanew w Ozimku i (koksownia) ArcelorMittal Poland SA – Oddział w Zdzieszowicach. Zakłady te zatrudniają w sumie około 3 tys. pracowników, dla porównania w latach 70. i 80. było zatrudnionych około 20 tys. pracowników. Nie należy jednak pomniejszać wagi hutnictwa w woj. opolskim, gdyż z branżą powiązanych jest wiele zakładów przetwórstwa stalowego, takich jak konstrukcje stalowe, kuźnie, zakłady motoryzacyjne i wiele innych uzależnionych od kondycji ekonomicznej hut.

kk/źródło Reg. Śląsk Opolski NSZZ „Solidarność”


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe