loading
Proszę czekać...
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Po wyzwoleniu
Opublikowano dnia 22.01.2020 21:50
W drugiej połowie 1944 r., gdy losy wojny już były przesądzone, esesmani w KL Auschwitz przystąpili do usuwania śladów popełnionych zbrodni. Palono dokumenty, usuwano z dołów spaleniskowych prochy ludzkie, wywożono zagrabione mienie i demontowano instalacje. Komory gazowe i krematoria Niemcy wysadzili w powietrze.

screen YouTube
A mimo to na miejscu zostały niezliczone ślady ich zbrodniczej działalności. Jako pierwsi 27 stycznia 1945 r. dotarli do obozu żołnierze 60. Armii Pierwszego Frontu Ukraińskiego. Zastali ok. 7 tysięcy więźniów, którzy byli zbyt wyczerpani, by przetrwać ewakuację. Mieli zostać rozstrzelani na miejscu. Nieco wcześniej Niemcy ewakuowali z obozu ok. 58 tysięcy więźniów. Pognali ich w morderczych marszach śmierci do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic, skąd więźniów rozwieziono do innych obozów koncentracyjnych.

KL Auschwitz-Birkenau przestał istnieć. NKWD „adaptowała” go na własne potrzeby. Już w lutym utworzono dwa podobozy. Ten na terenie obozu macierzystego (Auschwitz) oznakowano numerem 22 i przeznaczono dla jeńców niemieckich. W drugim podobozie, numer 78, na terenie Birkenau przetrzymywano Ślązaków i Opolan. Nieopodal dworca kolejowego był obóz dla Polaków prowadzony przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Wszyscy uwięzieni traktowani byli jak Niemcy. Z czasem część z nich została zwolniona, a reszta wraz z jeńcami wywieziona do łagrów w głębi ZSRR. Sowieci przejęli ocalałą obozową dokumentację, zdemontowali niektóre urządzenia, np. pralni, rzeźni, kuchni dla esesmanów, stacji transformatorowej czy kotłowni fabryki „Union”. Część, jako zdobycz wojenną, przetransportowali do siebie. Napis „Arbeit macht frei” znad bramy przygotowany był już do transportu. Ocalał dzięki pracownikowi Zarządu Miejskiego w Oświęcimiu, Eugeniuszowi Nosalowi, który miał prawo wstępu na teren kontrolowany przez władze sowieckie. Przekupił strażnika, zabrał napis z wagonu i przekazał powstającemu muzeum. Wyzwoliciele nie wywieźli całego poobozowego majątku. Część sprzedali polskiej administracji, np. materiały budowlane. Wysyłane one były w miejsca, które najbardziej ucierpiały w wyniku działań wojennych. Na przełomie 1945 i 46 r. władze sowieckie stopniowo przekazywały obozowe tereny stronie polskiej. Są dwie wersje dotyczące okoliczności zamknięcia obozu. Pierwsza mówi o porozumieniu między marszałkiem Konstantym Rokossowskim a generałem Aleksandrem Zawadzkim, który wówczas był wojewodą śląskim. Zawadzki miał przekonać dowódcę Północnej Grupy Wojsk, że przetrzymywanie 20 tysięcy Ślązaków w sowieckich obozach skutkuje brakiem rąk potrzebnych do pracy w kopalniach węgla, który, jak wiadomo, kierowany był na Wschód. Druga wersja jest taka, że Zawadzki zareagował na list, który w imieniu 12 tysięcy Polaków napisał do niego jeden z więźniów. Tak czy inaczej obóz zlikwidowano, a w 1947 r. Sejm przyjął ustawę o powstaniu Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Przygody rosyjskich szpiegów.
Irlandzkie służby specjalne obawiają się, że rosyjski wywiad wojskowy GRU może wybrać Dublin, jako miejsce gdzie zlokalizowana zostanie europejska baza dla działań wywiadowczych. Takie informacje ujawnił, powołując się na nieoficjalne przecieki brytyjski dziennik The Sunday Times. W opinii anonimowych źródeł, na które powołuje się dziennik, irlandzka Garda od pewnego czasu odnotowuje wzmożone zainteresowanie rosyjskich służb, których agenci mieli w ostatnim czasie badać lokalizacje podmorskich kabli internetowych łączących Europę ze Stanami Zjednoczonymi.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niehonorowy Wałęsa
Były Prezydent RP nie ma ostatnio szczęścia do Podkarpacia.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Strasburg o Polsce i pracy dzieci w kopalniach Madagaskaru...
Druga w tym roku sesja Parlamentu Europejskiego w Strasburgu – i druga pod rząd debata o Polsce. Ilość w tej materii nie przechodzi w jakość. Charakterystyczne, że nawet raczej mało sprzyjające Polsce władze PE przywiązują do dyskusji o polskiej praworządności coraz mniejszą wagę.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.