[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: Nowa Jałta czy nowy reset???
![[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: Nowa Jałta czy nowy reset???](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/125d2ae2-3f54-43b2-a7a0-0ce0d3d20502/1623176748237dcbf0d63db9a074f21834a24581bc1d6c3346c2b2e775832ff9fdf3125740.jpg?p=article_hero_mobile)
Przypomnijmy, że szczyt, który miał miejsce 35 lat temu w Reykjaviku, oceniany jest w Moskwie jako katastrofa, która doprowadziła do rozpadu imperium sowieckiego, a później i samej Rosji. Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Biden będzie rozmawiał z Putinem po szczycie G7, przewidzianym na 11-13 czerwca w Wielkiej Brytanii, i po szczycie NATO, który odbędzie się 14 czerwca w Brukseli. Tak jak asertywnie przedstawiła swoją politykę dyplomacja chińska na Alasce, w podobny sposób negocjuje przygotowania do szczytu Biden - Putin minister Ławrow. "Sankcje nas nie interesują" - stwierdził Ławrow. Dlatego nie dziwi nas wycofanie się USA z sankcji dla Nord Stream 2, a list członków Komisji Zagranicznej Senatu USA w sprawie wycofania się Amerykanów z sankcji, przy osłabionej po wyborach prezydenckich GOP, już nic nie znaczy. Szef amerykańskiej dyplomacji nie ma łatwego zadania. Możemy się tylko domyślać toczących się negocjacji nad propozycją minister Annegret Kramp-Karrenbauer dla Stanów Zjednoczonych o nowej roli Niemiec w Europie. Czy Amerykanie pozostawią sobie lewar zagwarantowania swojej obecności w Europie w postaci Trójmorza? Trudno powiedzieć. Przypomnijmy jednak, że trzeba rozwiązać następujące kwestie: przede wszystkim przyszłość dwustronnych stosunków, walkę z pandemią COVID-19, problemy związane ze strategiczną stabilnością nuklearną, konflikty regionalne oraz problem Arktyki. Prezydent Biden oczekuje, by Putin zaprzestał prób wpływania na wybory w USA, powstrzymał cyberataki na amerykańskie sieci internetowe, przestał zagrażać suwerenności Ukrainy i uwolnił opozycjonistę Aleksieja Nawalnego. Biden zamierza także rozmawiać o reżimie Aleksandra Łukaszenki na Białorusi, co ma bezpośredni związek z bezpieczeństwem wschodniej flanki NATO i Polski. Wydaje się, że ostatnie wydarzenia międzynarodowe zmusiły polską dyplomację do działania, a posunięcia Kancelarii Prezydenta RP budzą optymizm. Czas, aby oprócz nowych pomysłów społecznych pojawił się program restauracji Pax Polonica ze wszystkimi jej narzędziami: sprawną i aktywną dyplomacją, anglojęzycznymi, porządnymi mediami. Trzeba tego dokonać w ponadpartyjny sposób. Jeżeli Niemcy będą pełniły rolę powiernika Stanów Zjednoczonych w Europie, trzeba zacząć bardziej aktywnie i asertywnie akcentować tam nasze interesy. Czas "siedzenia cicho" powinien odejść do lamusa. Istotne jest budowanie siły militarnej, politycznej i ekonomicznej. Tureckie drony są doskonałą ilustracją procesu nieoglądania się na to, co powiedzą Amerykanie, tym bardziej że w Ameryce nie mamy już wielu przyjaciół. A propolskiego lobbingu nie udało się Warszawie zbudować. Musimy wraz z Polonią budować wpływy i dojścia do nowej administracji nie tylko w Waszyngtonie, ale na poziomach stanowych. Nie pomoże nam w tym dotychczasowa polityka szukania wrogów między Polakami. Przestańmy wiec uprawiać politykę "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam". Może się po prostu okazać, że w obozie "prawdziwych patriotów" pozostaną tylko mało sprawczy krzykacze i bohaterowie Facebooka. Czy Rosja zostanie przyjacielem USA czy Chin, przekonamy się już wkrótce. Obyśmy znów nie zostali sprzedani jak w Jałcie.

[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: „Ekonomia, głupcze!”

[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później mój kraj” (cz. 2)

[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później mój kraj”


