REKLAMA

M. Ossowski, red. nacz. "TS" Żyjemy w czasach, w których życie ludzkie traktuje się przedmiotowo

Współcześni ludzie uwielbiają się postrzegać jako szczyt drabiny ewolucyjnej. Widzą się jako lepszych od swoich „zacofanych” przodków. Przecież mają komputery, smartfony i samochody. Wydaje mi się jednak, że jeśli w przyszłości ludzkość zachowa człowieczeństwo, obecne czasy, łącznie z tragicznym wiekiem XX, będą postrzegane jako jedne z najbardziej barbarzyńskich w historii.
 M. Ossowski, red. nacz.
/ foto. M. Żegliński

Żyjemy w czasach, w których życie ludzkie traktuje się przedmiotowo. Jedni ludzie przypisują sobie prawo do oceny jakości życia innych ludzi i tym samym prawo do orzekania, kto ma prawo żyć, a czyje życie „nie ma sensu”. Czyje życie można wymazać z historii bez wyrzutów sumienia. Czy wręcz z poczuciem cywilizacyjnej wyższości.
Chcielibyśmy Państwu przedstawić historie ludzi, których życie „miało nie mieć sensu”, miało być „za niskiej jakości”. Ludzi, którzy żyją szczęśliwi, czerpiąc z życia być może więcej, niż są w stanie ogarnąć „bardziej od nich wartościowi”.
Poznajcie Basię, Olę, Esterkę, Adama, Dawida, Szymona, Kubę…

 

 


Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura