Ziemkiewicz: Sąd Apelacyjny postanowił mnie zrujnować na rzecz koncernu Ringier Axel Springer

Jak informuje prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewicz, Sąd Apelacyjny w Warszawie nakazał mu wykupienie przeprosin na stronie głównej portalu Onet.pl w formie i wielości oznaczającej wydatek na rzecz koncernu RASP rzędu kilkudziesięciu, jeśli nie stu kilkudziesięciu tysięcy złotych. 
 Ziemkiewicz: Sąd Apelacyjny postanowił mnie zrujnować na rzecz koncernu Ringier Axel Springer
screen YT

Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił mnie właśnie zrujnować na rzecz koncernu Ringer Axel Springer. Pretekstem do tej decyzji jest sprawa z roku 2016, kiedy to komentując telewizyjną wypowiedź p. Anny Dryjańskiej o „zmuszaniu kobiet do rodzenia zdeformowanych płodów” napisałem na twitterze, że „sama jest zdeformowana, a mimo to matka ją urodziła”


- pisze Ziemkiewicz. Dodaje, że Pani Dryjańska ze wsparciem innych feministek urządziła wówczas przeciwko niemu hucpę „męski szowinista mnie obraził, bo mam nadwagę”. Sąd Okręgowy odrzucił jej roszczenia w całości na pierwszej rozprawie.
 

Dziś Sąd Apelacyjny całkowicie zmienił ten wyrok. W ustnym uzasadnieniu sąd zupełnie zignorował opisane w zebranym przez Sąd Okręgowy materiale dowodowym okoliczności mojej wypowiedzi, stwierdzając, że nie miała ona nic wspólnego ze sporem o prawo do życia ani w ogóle sprawami publicznymi i traktując, zgodnie z życzeniem p. Dryjańskiej, mój twitt jako niczym nie sprowokowany, „uwłaczający jej czci” komentarz dotyczący tuszy powódki. (...)

Sąd jednak nakazał mi wykupienie upokarzających mnie jako dziennikarza przeprosin na stronie głównej portalu onet.pl – w żaden sposób się w sprawie nie pojawiającego – w formie i wielości oznaczającej wydatek na rzecz koncernu RASP rzędu kilkudziesięciu, jeśli nie stu kilkudziesięciu tysięcy złotych


- czytamy we wpisie publicysty. W jego opinii "ten horrendalny wyrok wpisuje się w cały ciąg orzeczeń, jakie w ostatnich miesiącach wydał warszawski Sąd Apelacyjny przeciwko dziennikarzom kojarzonym z obozem rządzącym". 
 

Nie chcę tego komentować. Pragnę tylko poinformować o tym łamiącym elementarne zasady przyzwoitości wyroku szeroką publiczność i zapowiedzieć ze swej strony dalszą walkę.

Za komentarz niech wystarczy cytat pewnego znajomego prawnika, który rzekł, że odkąd zaczęła się walka o „wolne sądy”, najbliższy sąd, w którym „pisowiec” może liczyć na sprawiedliwy wyrok, znajduje się w Budapeszcie.


- podsumowuje Rafał Ziemkiewicz. 



raw

#REKLAMA_POZIOMA#

Ankieta
Czy popierasz weto Polski i Węgier do budżetu UE?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy popierasz weto Polski i Węgier do budżetu UE?
Tygodnik

Opinie

Popkultura