loading
Proszę czekać...
Krzysztof Nowicki: Rolą biznesu jest nie tylko mnożenie przychodów, ale też społeczna odpowiedzialność
Opublikowano dnia 17.04.2020 15:21
O społecznej odpowiedzialności biznesu, gwarancjach bezpieczeństwa dla pracowników i ofercie dla bohaterów czasu pandemii z prezesem Spółki DOMS Krzysztofem Nowickim rozmawia Robert Wąsik.

Mat. DOMS Sp. z o.o.
Robert Wąsik: Decyzją rządu w ramach walki z epidemią koronawirusa wszystkie hotele, ośrodki zostały zamknięte. Jak w tej sytuacji radzi sobie spółka DOMS? Co pracownikami?

Krzysztof Nowicki: Kryzys zastał nas w bardzo ważnym momencie. W okresie od stycznia do końca lutego udało nam się zracjonalizować  koszty, zmodyfikować podejście do sprzedaży naszych usług, udało nam się pozyskać do współpracy wiele cenionych w branży turystycznej oraz rehabilitacyjnej podmiotów. Zakładaliśmy uruchomienie nowych pakietów ofert do końca pierwszego kwartału, co wiązało się też ze zmienioną komunikacją z wszystkimi naszymi głównymi interesariuszami ale także, że rozpoczęciem procesu rewitalizacji naszych obiektów w sposób mający je dostosować do potrzeb i oczekiwań naszych gości.

Z uwagi na zamknięcie naszych obiektów koncentrujemy się na czynnościach organizacyjnych co w znacznym stopniu i tak było wpisane w naszą strategię. Pracujemy nad pogłębionym projektem zmiany naszego wizerunku i jakości usług, tak aby po zakończeniu okresu pandemii wejść w działalność z absolutnie nową ofertą. Tej pracy jest bardzo dużo.

Oczywiście martwi nas sytuacja związana z brakiem możliwości pozyskiwania przychodów ze sprzedaży usług, ale podjęliśmy wszystkie niezbędne działania wynikające z nowych regulacji prawnych aby zabezpieczyć funkcjonowanie spółki. W pierwszej kolejności skoncentrowaliśmy się na zapewnieniu naszym pracownikom poczucia bezpieczeństwa. Zarówno w wymiarze warunków świadczonej pracy, ale i wynagrodzeń jakie będą otrzymywali. Zawarliśmy porozumienie z Zakładową Organizacją Związkową NSZZ Solidarność dotyczące czasowego obniżenia wymiaru świadczonej pracy, które umożliwia nam skorzystanie z środków pomocy rządowej. Szalenie ważne wydaje nam się, iż w tym porozumieniu, niezależnie od postanowień ustawowych wyrażona została dodatkowa gwarancja stabilności zatrudnienia a więc utrzymania miejsc pracy.

Nasze działania mają na celu pokazanie, iż rolą biznesu jest nie tylko mnożenie przychodów ale także społeczna odpowiedzialność, która w czasach kryzysu jest szczególnie ważna. Oczywiście mamy świadomość konieczności dostosowania naszych oczekiwań i wyzwań do posiadanych środków, ale chcemy dać przykład, iż zagrożenie normalności w świadczeniu pracy może być punktem zwrotnym w postrzeganiu roli pracodawcy i jego ocenie. Inaczej więc niż znaczna część branży, nie dokonaliśmy działań, które sprowadziły się do pozbawienia ogromnej grupy pracowników ich miejsc pracy bądź zaniżenia wynagrodzeń do poziomu najniższego. Wierzymy, że uczciwość w relacjach pracodawca pracownik będzie ważną wartością w dobie wyjścia z kryzysu.

R.W.: Czy Spółka występuje w ramach rządowego programu tzw. “Tarczy antykryzysowej” o wsparcie? Czy może też liczyć na właściciela Komisję Krajową?

K.N.: Jesteśmy podmiotem, który postępuje zgodnie z założeniami „Tarczy antykryzysowej”. Nie ująłbym więc odpowiedzi jako stwierdzenia, iż występujemy o środki wsparcia, ale uczestniczymy odpowiedzialnie w procesie walki o normalny kształt rynku pracy w tych nadzwyczajnych czasach. To pojęcie sprowadza się nie tylko do pozyskiwania pomocy, ale także przekazywania jej do pracowników poprzez chociażby utrzymanie zatrudnienia.

Odnosząc się natomiast do drugiej części pytania pragnę wskazać, że jesteśmy w stałym kontakcie z właścicielem, na bieżąco informujemy się o wspólnych możliwościach i oczekiwaniach. To wyjątkowo dojrzała i odpowiedzialna relacja a takie można zawsze scharakteryzować jako pewność wzajemnego wsparcia.

R.W.: Należący do DOMS-u ośrodek “Ziemowit” w Jarnołtówku ma się stać ośrodkiem dla osób chorych na Covid-19, nie wymagających leczenia szpitalnego. Czy to jedyna inicjatywa, czy Spółka w tym trudnym czasie będzie się angażowała w inne przedsięwzięcia?

Na pytanie dotyczące naszego ośrodka w Jarnołtówku, zobowiązany jestem do wyjątkowo lakonicznej odpowiedzi, że chcemy jako odpowiedzialny społecznie biznes dać przykład wsparcia dla działań całego społeczeństwa, „Solidarności”, Rządu w procesie walki z pandemią. Wszystkie pozostałe aspekty prowadzonych działań objęte są klauzulami poufności.

Natomiast szerzej mogę odpowiedzieć na kwestie związane z innymi naszymi aktywnościami. W porozumieniu z Prezydium Komisji Krajowej złożyliśmy deklarację samorządom terytorialnym szczebla gminnego i powiatowego w regionach spalskim i zakopiańskim o naszej gotowości nieodpłatnego udostępnienia naszych ośrodków wczasowych, jako miejsc do których można kierować osoby, które codzienną swoją pracą narażają życie i zdrowie w walce z chorobą.

Przedstawiliśmy więc ofertę, iż osoby te mogą korzystać z naszych obiektów celem ograniczenia ryzyka przeniesienia na członków swojej rodziny, najbliższych choroby Codiv – 19. Ta akcja może spowodować, iż ustąpi lęk o swoje otoczenie rodzinne w tym szczególnym czasie i pozwoli spokojniej przejść przez ten jakże trudny dla nas wszystkich czas.

Odrębną kwestią są przygotowywane przez nas pakiety wsparcia dla członków związku NSZZ Solidarność w organizacji wypoczynku po ustaniu epidemii. Chcemy w wymierny sposób także finansowy udzielić wsparcia dla wszelkich inicjatyw związanych z organizacją wspólnego czasu wypoczynkowego poprzez udostępnienie naszych obiektów. W chwili obecnej trwają prace nad ukształtowaniem naszej oferty.

R.W.: Jak zdaniem pana Prezesa branża turystyczno-hotelarska poradzi sobie ze skutkami gospodarczymi pandemii. Ile czasu potrwa obudowywanie strat, czy w ogóle jest to możliwe?

K.N.: Życie mnie nauczyło, iż każdy kryzys jest także tworzeniem szans. Jestem przekonany, iż ten który nas obecnie dotyka daje nadzieje na zbudowanie zdrowych zasad funkcjonowania biznesu turystycznego. W jakiej to będzie natomiast perspektywie czasowej dziś nie sądzę aby to było możliwe do określenia. Najważniejszą rzeczą jest dziś koncentracja na zdrowiu tak nas jako ludzi, jak i nas jako społeczności, jako wspólnoty narodowej, także w wymiarze gospodarczym. Dlatego życzę nam wszystkim abyśmy możliwie szybko, ale przy pełnej odpowiedzialności i świadomości otaczającej nas rzeczywistości jak najlepiej wracali do normalnego życia. Jestem pewien, że zorganizowani będą mieć lepiej i głęboko wierzę, że „Solidarność” będzie liderem kształtowania dobrych norm w nowych okolicznościach po pandemii.

Tutaj: Deklaracja nieodpłatnego udostępnienia ośrodków DOMS dla osób walczących z pandemią koronawirusa>>>
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Sztuka rozpoznawania płci
Zaczęło się, że Hiobowscy spotkali pod osiedlowym sklepem spożywczym męża dozorczyni, pana Sitko. \n- Dwa euro na bułkę - poprosił zmęczonym głosem pan Sitko. - Taki gorąc, że pić się chce.\n- Od kiedy to bułki się pije? - zauważył jakiś dziwnie ubrany pan. - Ech, dobra. Dam panu te dwa euro jak nazwie mnie pan "Zuzanna".
avatar
Paweł
Jędrzejewski

Paweł Jędrzejewski: Homoseksualne małżeństwa to zaledwie początek wypuszczania dżinna z butelki
Najważniejsze hasło ideologii LGBT brzmi: "miłość nie wyklucza". Znakomite hasło. Stosuje uczuciowy szantaż. Bo kto chce przeciwstawiać się miłości? Tylko jakiś okrutny potwór bez serca. I - rzecz jasna - "homofob".
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Marek Marian Piekarski,13-ta rocznica śmierci. Wspomnienie…
Marka poznałem jako rzutkiego organizatora prawdopodobnie podczas organizowania miejscowego oddziału Związku Narodowego Polskiego w San Francisco, czy też spotkań organizowanych przez inż. Zdzisława Zakrzewskiego (ze Lwowa), twórcę polskiego banku POLAM. Środowisko dwutygodnika społeczno-politycznego „Wiadomości” w trudnych dla Polski latach nie tylko działało „na papierze”, Marek, obok Andrzeja Kaszuby, Janka Karandzieja , niżej podpisanego i wielu innych podjął wysiłki zbierania funduszy dla walczącego z komuną podziemia. Część kontaktów pochodziła od Andrzeja Gwiazdy, Kornela Morawieckiego, Jana Karandzieja (którego goście dobrze znali z Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża), czy Doroty Lipińskiej (Warszawa).

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.