Katarzyna Jachimowicz: Podważanie prawa lekarza do wyborów etycznych, to groźny precedens

Wyrok jest dla lekarki niekorzystny, jednak jego uzasadnienie może budzić u polskiego odbiorcy zdumienie. Otóż, w orzeczeniu kluczowy jest argument dyskryminacji płci, skoro bowiem mężczyzna nie musi być, w wyniku obowiązywania klauzuli sumienia, kierowany do lekarza innego niż jego lekarz rodzinny, to konieczność takiego skierowania dla kobiety jest uznawana przez sąd jako nierówne traktowanie płci, stanowi zatem uderzenie w prawa kobiet. Gdyby więc istniała możliwość założenia wkładki domacicznej mężczyźnie i co za tym idzie można byłoby mu tego aktu odmówić, wtedy prawo do wolności sumienia lekarza byłoby uzasadnione. 
/ Katarzyna Jachimowicz- zbiory prywatne
Katarzyna Jachimowicz pracowała w Norwegii jako lekarz rodzinny w latach 2011-2015. Mimo początkowej zgody pracodawcy na postawione przez lekarkę warunki dotyczące czynności stojących w sprzeczności z ochroną życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, które w praktyce oznaczały rezerwację od działań związanych z kierowaniem pacjentek na aborcję i zakładania im wczesnoporonnych wkładek domacicznych tzw. spirali, po czterech latach Polka zostaje z tego powodu zwolniona. Supportowana przez NKLF (Norweski Związek Lekarzy Chrześcijańskich), wspomagana przez własnych pacjetów i liczne rzesze darczyńców oraz Kościół katolicki kobieta postanowiła dochodzić swoich praw na drodze sądowej. 

Znacznie szersze vinformacje o tej sprawie w wywiadzie z Panią Katarzyną dostępnym tutaj.

9 lutego zapadł w jej sprawie wyrok sądu I instancji w Notodden w regionie Telemark. Wyrok jest dla lekarki niekorzystny, jednak jego uzasadnienie może budzić u polskiego odbiorcy zdumienie. Otóż, w orzeczeniu kluczowy jest argument dyskryminacji płci, skoro bowiem mężczyzna nie musi być, w wyniku obowiązywania klauzuli sumienia, kierowany do lekarza innego niż jego lekarz rodzinny, to konieczność takiego skierowania dla kobiety jest uznawana przez sąd jako nierówne traktowanie płci, stanowi zatem uderzenie w prawa kobiet. Gdyby więc istniała możliwość założenia wkładki domacicznej mężczyźnie i co za tym idzie można byłoby mu tego aktu odmówić, wtedy prawo do wolności sumienia lekarza byłoby uzasadnione. 

Poniżej komentarz Panii Katarzyny w sprawie przebiegu samego procesu, jej opinia do uzasadnienia wyroku oraz kilka słów na temat dalszych planów postępowania w tej sprawie.

Jeśli chodzi o sam proces, to można powiedzieć, że atmosfera była bardzo poprawna, pozwolono nam przedstawić argumenty związane z moim  poglądem naukowym na sprawę, odwołać się do praw człowieka, jakimi są prawo do wolności sumienia i zakaz dyskryminacji w miejscu pracy a także powołać się na złamanie umowy biznesowej, która miała tu miejsce. Niestety, samo wysłuchanie naszych argumentów nie wystarczyło. 

Nie jesteśmy tym wyrokiem zaskoczeni, gdyż sędzia działał na mocy prawa norweskiego, w którym konflikt pomiędzy prawami kobiet a prawami człowieka rozpatrywany jest na korzyść tych pierwszych. Rozczarowujący jest poziom i sposób takiego argumentowania. Kluczowym jest tu dla mnie wciskanie lekarza w biurokratyczny kierat sprzeczny z etyką tego zawodu. Z jednej strony nakłada się na nas daleko idącą odpowiedzialność za nasze zawodowe działania, z drugiej czyni się z lekarzy narzędzia podległe przepisom, często sprzecznymi z naszym poczuciem odpowiedzialności. To w skrócie, jakby lekarz musiał myśleć, ale jednoczesnie nie wolno byłoby mu myśleć.

Zaraz po rozprawie brałam udział w wykładach dla lekarzy psychiatrów (jestem w trakcie robienia specjalizacji z psychiatrii), podeszło do mnie dwoje lekarzy o innym  światopoglądzie niż mój, mówili mi jednak, że solidaryzują się z moją sprawą i wspierają mnie, ponieważ cała ta kwestia nie rozbija się tylko o moje poglądy, ale to walka o samodzielność stanowienia, o ludzką autonomię, co do wyborów etycznych. Podważenie takiego prawa, to groźny precedens. 

Moje dalsze plany, co do postępowania w tej sprawie wymagają chwili namysłu, wyciągnięsia wniosków, także weryfikacji wsparcia NKLF i darczyńców. Przypomnę, że szacowany koszt procesów od I instancji w Norwegii po Trybunał Praw Człowieka, to około milion NOK, czyli 500 tys. PLN. Jestem jednak otwarta na dalsze działanie.

Przy okazji całej sprawy wyniknęła jednak inna, zupełnie niespodziewana reakcja ludzi. Z jednej strony mam błogosławieństwo miejscowego biskupa, wsparł mnie on także finansowo, z drugiej protestanci zapraszają mnie, jako pierwszą katoliczkę, na wykłady o wolności sumienia, zbierają dla mnie pieniądze. Dzięki temu procesowi widzę wokół siebie budujące się mosty porozumienia między ludźmi. Zresztą, w ogóle pragnę tu działać przeciw nienawiści, staram się nie pielęgnować w sobie destrukcyjnych emocji, a zamiast tego błogosławić temu miejscu i ludziom tu żyjącym. W moim pojęciu, tylko miłosierdziem da się wygrać tę ważną sprawę. 
 

Dla osób, które chciałyby wesprzeć zbiórkę funduszy na pokrycie kosztów związanych z dalszym postępowaniem w sprawie numer konta:

NO36 7874 0530 436 Swift-adresse DNBANOKKXXX


Aleksandra Jakubiak

 

POLECANE
Paweł Jędrzejewski: Lista osiągnięć Donalda Trumpa z ostatniej chwili
Paweł Jędrzejewski: Lista osiągnięć Donalda Trumpa

Decyzje administracji Donalda Trumpa – od polityki wobec Iran po zmiany w bezpieczeństwie granic i energetyce Stany Zjednoczone – stały się punktem wyjścia do dyskusji o bilansie jego rządów. W artykule przedstawiono 20 wydarzeń i decyzji, które zdaniem autora należą do najważniejszych osiągnięć tej administracji.

Ukrainiec znieważył Prezydenta RP. Nie odpowie karnie, gdyż prokuratura... umorzyła śledztwo pilne
Ukrainiec znieważył Prezydenta RP. Nie odpowie karnie, gdyż prokuratura... umorzyła śledztwo

Jak poinformował poseł Dariusz Matecki (PiS), Vitalij K., który w programie „Debata Gozdyry” nazwał Karola Nawrockiego „pachanem”, nie odpowie za znieważenie głowy państwa, ponieważ prokuratura w Łodzi umorzyła śledztwo.

Domański: Umowa dot. SAFE ma być zawarta bezpośrednio z KE tak szybko jak to możliwe z ostatniej chwili
Domański: Umowa dot. SAFE ma być zawarta bezpośrednio z KE tak szybko jak to możliwe

Umowa dot. SAFE zostanie zawarta bezpośrednio z Komisją Europejską i podpisana tak szybko jak to możliwe - wynika ze słów ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. W jego ocenie nie ma prawdziwego planu przekazania setek miliardów złotych zysku NBP na modernizację polskiej armii.

Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów z ostatniej chwili
Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów

Jak poinformował portal European Conservative, dwie trzecie osób ubiegających się o azyl, które w zeszłym roku wjechały do Niemiec, nie miało dowodu tożsamości. Według danych dotyczących azylu opublikowanych przez Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych prawie wszyscy migranci z krajów afrykańskich nie byli w stanie przedstawić żadnych dokumentów tożsamości.

Rekordowy deficyt budżetu państwa z ostatniej chwili
Rekordowy deficyt budżetu państwa

Deficyt budżetu państwa w okresie styczeń – luty 2026 r. wyniósł 48,5 mld zł, dochody 78,3 mld zł, a wydatki 126,8 mld zł - poinformowało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.

Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE z ostatniej chwili
Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE

Doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski zaproponował na platformie X treść noty dyplomatycznej, jaką prezydent Karol Nawrocki mógłby wysłać do KE w celu poinformowania o braku umocowania prawnego rządu w sprawie unijnej pożyczki SAFE.

Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków tylko u nas
Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków

„Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby umorzyć Polsce kredyt SAFE” - mówi portalowi Tysol.pl eurodeputowany Bogdan Rzońca (PiS). W jego ocenie ze względu na strategiczne położenie Polski, KE powinna rozważyć przekazanie tych pieniędzy na obronność za darmo, bez żadnych dodatkowych warunków.

Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego gorące
Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego

„Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego” - stwierdził na Facebooku Jacek Zarzecki, Wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, w kontekście blokady Cieśniny Ormuz i wojny z Iranem.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Zarząd Województwa Podkarpackiego ogłosił wsparcie dla zdrowia psychicznego, modernizacji szpitala i promocji sportu – wynika z najnowszego komunikatu. Decyzje zapadły podczas 198. posiedzenia 16 marca 2026 r.

Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory wideo
Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory

„Za każdym razem, gdy Donald Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory” - powiedział w rozmowie z dziennikarzami szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto pytany o poparcie, jakiego Donald Tusk udzielił węgierskiej opozycji.

REKLAMA

Katarzyna Jachimowicz: Podważanie prawa lekarza do wyborów etycznych, to groźny precedens

Wyrok jest dla lekarki niekorzystny, jednak jego uzasadnienie może budzić u polskiego odbiorcy zdumienie. Otóż, w orzeczeniu kluczowy jest argument dyskryminacji płci, skoro bowiem mężczyzna nie musi być, w wyniku obowiązywania klauzuli sumienia, kierowany do lekarza innego niż jego lekarz rodzinny, to konieczność takiego skierowania dla kobiety jest uznawana przez sąd jako nierówne traktowanie płci, stanowi zatem uderzenie w prawa kobiet. Gdyby więc istniała możliwość założenia wkładki domacicznej mężczyźnie i co za tym idzie można byłoby mu tego aktu odmówić, wtedy prawo do wolności sumienia lekarza byłoby uzasadnione. 
/ Katarzyna Jachimowicz- zbiory prywatne
Katarzyna Jachimowicz pracowała w Norwegii jako lekarz rodzinny w latach 2011-2015. Mimo początkowej zgody pracodawcy na postawione przez lekarkę warunki dotyczące czynności stojących w sprzeczności z ochroną życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, które w praktyce oznaczały rezerwację od działań związanych z kierowaniem pacjentek na aborcję i zakładania im wczesnoporonnych wkładek domacicznych tzw. spirali, po czterech latach Polka zostaje z tego powodu zwolniona. Supportowana przez NKLF (Norweski Związek Lekarzy Chrześcijańskich), wspomagana przez własnych pacjetów i liczne rzesze darczyńców oraz Kościół katolicki kobieta postanowiła dochodzić swoich praw na drodze sądowej. 

Znacznie szersze vinformacje o tej sprawie w wywiadzie z Panią Katarzyną dostępnym tutaj.

9 lutego zapadł w jej sprawie wyrok sądu I instancji w Notodden w regionie Telemark. Wyrok jest dla lekarki niekorzystny, jednak jego uzasadnienie może budzić u polskiego odbiorcy zdumienie. Otóż, w orzeczeniu kluczowy jest argument dyskryminacji płci, skoro bowiem mężczyzna nie musi być, w wyniku obowiązywania klauzuli sumienia, kierowany do lekarza innego niż jego lekarz rodzinny, to konieczność takiego skierowania dla kobiety jest uznawana przez sąd jako nierówne traktowanie płci, stanowi zatem uderzenie w prawa kobiet. Gdyby więc istniała możliwość założenia wkładki domacicznej mężczyźnie i co za tym idzie można byłoby mu tego aktu odmówić, wtedy prawo do wolności sumienia lekarza byłoby uzasadnione. 

Poniżej komentarz Panii Katarzyny w sprawie przebiegu samego procesu, jej opinia do uzasadnienia wyroku oraz kilka słów na temat dalszych planów postępowania w tej sprawie.

Jeśli chodzi o sam proces, to można powiedzieć, że atmosfera była bardzo poprawna, pozwolono nam przedstawić argumenty związane z moim  poglądem naukowym na sprawę, odwołać się do praw człowieka, jakimi są prawo do wolności sumienia i zakaz dyskryminacji w miejscu pracy a także powołać się na złamanie umowy biznesowej, która miała tu miejsce. Niestety, samo wysłuchanie naszych argumentów nie wystarczyło. 

Nie jesteśmy tym wyrokiem zaskoczeni, gdyż sędzia działał na mocy prawa norweskiego, w którym konflikt pomiędzy prawami kobiet a prawami człowieka rozpatrywany jest na korzyść tych pierwszych. Rozczarowujący jest poziom i sposób takiego argumentowania. Kluczowym jest tu dla mnie wciskanie lekarza w biurokratyczny kierat sprzeczny z etyką tego zawodu. Z jednej strony nakłada się na nas daleko idącą odpowiedzialność za nasze zawodowe działania, z drugiej czyni się z lekarzy narzędzia podległe przepisom, często sprzecznymi z naszym poczuciem odpowiedzialności. To w skrócie, jakby lekarz musiał myśleć, ale jednoczesnie nie wolno byłoby mu myśleć.

Zaraz po rozprawie brałam udział w wykładach dla lekarzy psychiatrów (jestem w trakcie robienia specjalizacji z psychiatrii), podeszło do mnie dwoje lekarzy o innym  światopoglądzie niż mój, mówili mi jednak, że solidaryzują się z moją sprawą i wspierają mnie, ponieważ cała ta kwestia nie rozbija się tylko o moje poglądy, ale to walka o samodzielność stanowienia, o ludzką autonomię, co do wyborów etycznych. Podważenie takiego prawa, to groźny precedens. 

Moje dalsze plany, co do postępowania w tej sprawie wymagają chwili namysłu, wyciągnięsia wniosków, także weryfikacji wsparcia NKLF i darczyńców. Przypomnę, że szacowany koszt procesów od I instancji w Norwegii po Trybunał Praw Człowieka, to około milion NOK, czyli 500 tys. PLN. Jestem jednak otwarta na dalsze działanie.

Przy okazji całej sprawy wyniknęła jednak inna, zupełnie niespodziewana reakcja ludzi. Z jednej strony mam błogosławieństwo miejscowego biskupa, wsparł mnie on także finansowo, z drugiej protestanci zapraszają mnie, jako pierwszą katoliczkę, na wykłady o wolności sumienia, zbierają dla mnie pieniądze. Dzięki temu procesowi widzę wokół siebie budujące się mosty porozumienia między ludźmi. Zresztą, w ogóle pragnę tu działać przeciw nienawiści, staram się nie pielęgnować w sobie destrukcyjnych emocji, a zamiast tego błogosławić temu miejscu i ludziom tu żyjącym. W moim pojęciu, tylko miłosierdziem da się wygrać tę ważną sprawę. 
 

Dla osób, które chciałyby wesprzeć zbiórkę funduszy na pokrycie kosztów związanych z dalszym postępowaniem w sprawie numer konta:

NO36 7874 0530 436 Swift-adresse DNBANOKKXXX


Aleksandra Jakubiak


 

Polecane