[Tysol.fr] Nathaniel Garstecka: Marks, Żydzi i prawa człowieka

André Senik jest francuskim pedagogiem i filozofem, urodzonym w Paryżu w 1938 roku. Jego rodzice byli pochodzenia żydowsko-polskiego i wyemigrowali do Francji w latach 30. Bardzo szybko przylgnął do idei marksistowskich i przyłączył się do studenckich ruchów komunistycznych. Antystalinista, brał udział w wydarzeniach maja 1968, ale stopniowo odchodził od komunizmu, aż wstąpił w szeregi antykomunistów. Od tego czasu publikował książki wymierzone w ideologię rewolucyjną: „Marx, les Juifs et les droits de l’homme” – „Marks, Żydzi i prawa człowieka” (Denoël, 2011) oraz „Le Manifeste du Parti communiste aux yeux de l'histoire” – „Manifest Partii Komunistycznej w oczach historii” (Pierre-Guillaume de Roux, 2015).
Karol Marks [Tysol.fr] Nathaniel Garstecka: Marks, Żydzi i prawa człowieka
Karol Marks / grafika własna

Pierwsza z tych książek, nosząca podtytuł „U źródeł katastrofy komunistycznej”, jest krytyczną analizą artykułu Marksa pt. „W kwestii żydowskiej” („Zur Judenfrage”), opublikowanego w 1844 roku. Sam ten artykuł jest odpowiedzią na książkę „Kwestia żydowska” Bruno Bauera, jego byłego mentora.
W tym artykule młody Marks udoskonala swoją ideę „emancypacji człowieka”, w opozycji do „emancypacji politycznej”, którą przyniosła Rewolucja Francuska, a której „objawicielami” są Żydzi i prawa człowieka.

Dlaczego Marks zajmuje się kwestią żydowską? „Żydzi przez wieki integralnie utrzymywali się jako Żydzi dzięki niezmieszanej separacji i niepokornej inności. Pozamykani w profesjach uznawanych przez kraje, które ich przyjmowały, za nieczyste, „pozostawali poza ruchem historii, tak jak trzymali się z dala od innych w społeczeństwie”. Ten partykularyzm jest konsekwentną przeszkodą w realizacji postulowanego przez Marksa projektu totalnej emancypacji.

Od tej pory słowa autora „Kapitału” wobec Żydów i żydowskości stawały się coraz bardziej cierpkie. Senik cytuje: „Emancypacja Żydów w społeczeństwie to emancypacja społeczeństwa z żydowskości”. Żydzi, bardziej niż jakakolwiek inna grupa społeczna, reprezentują wszystko, z czego człowiek musi się wyzwolić, aby stać się naprawdę wolnym: korzenie, tradycje, rodzinę, religię, stosunek do rzeczywistości i materializmu (własność prywatna). Co więcej, „Marks chce pokazać specyficzną i zasadniczą rolę Żydów w alienacji ludzkości”.

 

Wstydliwy antysemityzm Marksa

Długo uważano, że antysemickie teksty Marksa należy relatywizować, interpretować, a nawet ignorować. W końcu czyż sam nie miał żydowskich korzeni? W rzeczywistości jego myśli nie da się oddzielić od nienawiści do żydowskości, tak bardzo, według niego, jest ona związana z ludzką alienacją: „tłumienie żydowskości jest od początku i bez żadnych językowych środków ostrożności przedstawiane jako jedyne możliwe rozwiązanie kwestii żydowskiej”. Można tu odpowiedzieć, że w świadomości Marksa jest to prawdopodobnie co najwyżej symboliczne wyparcie, zwykła metafora burżuja i kapitalisty. Tak jednak nie jest. Marks dokładnie celuje w element żydowski i żydowską odmienność : „Marks powtarza na końcu każdego paragrafu, że emancypacja ludzkości nastąpi poprzez wykorzenienie żydowskości i zniknięcie Żydów”. Argument o pochodzeniu jest również błędny: podczas gdy wszyscy czterej dziadkowie Marksa byli Żydami, ojciec Karola (który przeszedł na chrześcijaństwo) był człowiekiem Oświecenia, który odszedł od religii i ze społeczności żydowskiej. Karol (ochrzczony chrześcijanin) nie został wychowany w żydowskiej atmosferze i prawdopodobnie nie czuje się Żydem i nie postrzega siebie jako takiego. Należy zauważyć, że wielu Żydów, którzy są całkowicie zdejudaizowani, a więc „wyalienowani”, pójdzie za przykładem Marksa i zradykalizuje się. Innymi słowy, to właśnie najbardziej antyżydowscy z Żydów będą uczestniczyć w komunistycznej katastrofie.

Następnie Senik omawia marksistowską koncepcję wolności: „Marks nie popiera powszechnej koncepcji wolności jako zdolności jednostki do działania zgodnie ze swoją wolą bez przeszkód spowodowanych władzą innych. […] Wolność jednostki jest przedstawiona jako sprzeczność, ponieważ indywiduum może być sobą i może być wolnym tylko w relacji z innymi ludźmi. Istnieje więc jedynie wolność zbiorowa”. Marks utożsamia wolność z wolnością od pracy. I tak w „Kapitale”, cytowanym przez Senika : „To właśnie poza [koniecznością pracy] zaczyna się prawdziwe panowanie wolności: rozwój ludzkiej mocy, która sama w sobie jest swoim celem”. Siła i władza, ta retoryka tworzenia nowego człowieka wkrótce odnalazła się wśród niemieckich nacjonalistów, a potem narodowych socjalistów.

 

Niebezpieczne prawa człowieka

Prawa człowieka hamują nadejście „panowania wolności”, ponieważ nie „wyzwalają” wystarczająco. Co więcej, są one niebezpieczne, ponieważ prowadzą ludzi do przekonania, że są teraz wolni, podczas gdy nadal są wyobcowani z indywidualizmu. Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1793 roku jest szeroko krytykowana przez Marksa, zwłaszcza art. 2 dotyczący wolności, równości, bezpieczeństwa i własności. W walce z prawami człowieka Marks opowiada się za masowym stosowaniem Terroru: „klęska Terroru robespierowskiego dowodzi, że państwo powołane do życia przez emancypację polityczną nie może osiągnąć emancypacji człowieka dopóty, dopóki społeczeństwo obywatelskie i prawa człowieka nie zostaną stłumione”. Zdaniem autora Marks uważa, że Terror zawiódł tylko dlatego, że nie był wystarczająco egzekwowany. To stwierdzenie podważa zwykłą retorykę marksistów i komunistów, że bolszewicka i stalinowska przemoc jest „odchyleniem” od pierwotnej idei.

Dla byłego komunisty „W kwestii żydowskiej” jest tekstem założycielskim, ponieważ zawiera zalążki myśli marksistowskiej: „zniesienie własności prywatnej i rynku, zniesienie praw człowieka, społeczeństwa obywatelskiego i rządów prawa; apologia terroru jako normalnej formy sprawowania władzy politycznej przez zbiorowość nad jednostkami i grupami”. Do tego należy dodać emancypację człowieka poprzez „pozbawienie praw obywatelskich”. Środkiem do osiągnięcia tego rezultatu może być jedynie ustanowienie państwa totalitarnego, co w momencie publikacji tekstu (1844) było jeszcze niewyobrażalne i dlatego nie zostało przez Marksa wyjaśnione, ale nastąpi to w ciągu kolejnego stulecia.

 

Wstydliwy antysemityzm Marksa

Wrodzony antysemityzm Marksa jest zatem źródłem wielkich katastrof XX wieku: komunizmu i nazizmu (który podejmuje wiele postulatów marksistowskich). Jednak dzięki manewrom w retoryce skrajnie lewicowych intelektualistów idea komunistyczna jest wciąż żywa: „zwolennicy idei komunistycznej starają się przywrócić jej niewinność sprzed katastrofy, ograniczając się do odrzucenia kapitalizmu i marketingu oraz do obietnicy walki z indywidualizmem”.

Senik kończy swoją książkę, cytując Andrzeja Wajdę: „pamięć o tych dwóch zbrodniczych systemach XX wieku – stalinizmie i nazizmie – musi być stale obecna w naszej pamięci”.

„Marx, les Juifs et les droits de l’homme” („Marks, Żydzi i prawa człowieka”) skutecznie rozszyfrowuje fundamenty myśli marksistowskiej, wyłożone przez samego Marksa w tekście, o którym pamięć próbują wymazać jego spadkobiercy. Jednakże, nie można zrozumieć ideologii Marksa bez przeczytania jego tekstu pt. „W kwestii żydowskiej”. Jedynie w ten sposób możemy zrozumieć początki tego, co doprowadzi do wielkich totalitaryzmów XX wieku: ideologii postępu, Nowego Człowieka i emancypacji ludzkiej, tłumienia tożsamości, więzi kulturowych i społecznych ludzi. Dla osiągnięcia swoich celów Marks mierzył w główne symbole zakorzenienia oraz elementy, które uniemożliwiały całkowitą emancypację: żydowskość i prawa człowieka. Zachodni antysemityzm ogólnie pojęty, a niemiecki antysemityzm w szczególności, zyskał w ten sposób nowy wymiar: jednocześnie ideologiczny, religijny, rasowy i społeczny. Marksistowska platforma rezonansowa pozwoliła temu antysemityzmowi bardzo szybko rozprzestrzenić się w Europie i opanować umysły świata intelektualnego i medialnego, a następnie politycznego. Jeśli chodzi natomiast o prawa człowieka, to będą one pierwszymi ofiarami każdej totalitarnej potęgi, która będzie chciała ustanowić swoją władzę. W końcu André Senik daje nam niezwykłą lekcję antytotalitaryzmu w tej książce, którą warto przeczytać bądź przeczytać ponownie.

 

[z francuskiego tłumaczyła Joanna Domagalska]
 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe