Ordo Iuris: Pandemia COVID-19 jako pretekst do dalszego poszerzania kompetencji Unii Europejskiej

Komisja Europejska opublikowała tzw. zaproszenie do zgłaszania uwag dotyczące inicjatywy „Strategiczne ramy UE dotyczące zdrowia na świecie”. Dokument tego typu, zwany jeszcze do niedawna „mapą drogową”, tworzony jest przy okazji każdej inicjatywy legislacyjnej proponowanej przez KE. W istocie zawiera stosunkowo krótkie, lecz treściwe przedstawienie inicjatywy, motywacje jakie za nią stoją, cele, jakie Komisja chce osiągnąć oraz środki mające ku temu posłużyć, co ostatecznie pozwala na przewidzenie ogólnego kształtu aktu prawnego, jaki na koniec procesu konsultacji Komisja najprawdopodobniej przedstawi. Również w tym przypadku, ten zaledwie trzystronicowy dokument, dostarcza wielu informacji, które – co kluczowe, niestety rodzą uzasadnione obawy, że KE po raz kolejny podejmuje się prac nad aktem, który zmierzać będzie do przekroczenia zakresu powierzonych UE kompetencji, czy wręcz do przyznania UE uprawnień, które państwa członkowskie zastrzegły wcześniej dla siebie w drodze postanowień traktatowych.

Komunikat Komisji Europejskiej „Rola UE w kontekście zdrowia na świecie” z 2010 r. i „istotne zmiany”, które nastąpiły od tego czasu

 

W marcu 2010 r. KE wydała Komunikat Komisji do Rady, Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów pt. „Rola UE w kontekście zdrowia na świecie”[1]. Dokument ten co do zasady zapoczątkował działania UE w dziedzinie ochrony zdrowia w kontekście ogólnoświatowym[2].

 

Można powiedzieć, że komunikat ten, z perspektywy dzisiejszej Unii, bardzo się „zdezaktualizował” przez ostatnie dwanaście lat. Warto zwrócić uwagę, że ani razu nie pojawiają się w nim takie hasła jak rzekome „zdrowie i prawa reprodukcyjne i seksualne” (SRHR), nieskrępowany dostęp do aborcji, kwestie związane z ideologią gender czy realizacją postulatów tzw. ruchu LGBT. W to miejsce, komunikat konkretnie wskazuje cele, obszary działania oraz środki jakie UE zamierza w ramach swych kompetencji podjąć na rzecz globalnej ochrony zdrowia. I tak m.in. wskazuje się na konieczność zapewnienia powszechnego dostępu do usług medycznych w kontekście lepszego rozdziału środków, skuteczności systemów opieki zdrowotnej i ich finansowania, konieczności zapobiegania chorobom zakaźnym, czy też rozwój badań i technologii. Osiąganie wyników zaplanowano „poprzez wzmożoną koordynację, monitorowanie i budowanie potencjału”.

 

W komunikacie tym znajdujemy stwierdzenie, że wskazane działania „wymagają bardziej wyrazistego i skutecznego przywództwa globalnego”[3], jednak stwierdzenie to – odczytywane w realiach roku 2010, nie budzi sprzeciwu. Inaczej jednak należałoby je odbierać w dokumencie opracowanym dziś, w obliczu doświadczeń związanych z pandemią COVID-19[4] oraz toczących się prac nad tzw. traktatem antypandemicznym, który ma nadać Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) „centralną rolę w zakresie zapobiegania, gotowości i reagowania na pandemie jako organu kierującego i koordynującego na poziomie międzynarodowym” (co oznacza nadanie uprawnień ograniczających swobodę państw w doborze skutecznych środków walki z epidemiami i przekazanie znacznego zakresu suwerennych kompetencji organizacji międzynarodowej, w dodatku organizacji, której status niezależności jest poddawany w wątpliwość)[5].

 

Problemy związane ze zdrowiem na świecie – diagnoza UE

 

Nowa, planowana przez Komisję strategia dotycząca zdrowia na świecie, znacząco odbiega od modelu przyjętego przez UE przed ponad dekadą. KE sama wskazała w swoim zaproszeniu do składania uwag, że „od czasu komunikatu Komisji z 2010 r. (…) nastąpiły istotne zmiany w zakresie zdrowia na świecie i geopolityki” (por. s. 1 zaproszenia).

 

Wśród tych istotnych zmiany KE wskazuje m.in. cele ONZ w zakresie zrównoważonego rozwoju. Warto tutaj odnotować, że Unia „lubi” dostrzegać w rzeczonych celach rzekome „prawo do aborcji”. W rzeczywistości przyjęta w 2015 r. Agenda na rzecz zrównoważonego rozwoju 2030 („Agenda 2030”)[6] zawiera m.in. zadania 3.7 i 5.6 dotyczące zdrowia kobiet, w ramach których państwo winno zagwarantować kobietom i dziewczynkom powszechny i skuteczny dostęp do usług z zakresu „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”, a także zapewnić efektywne korzystanie z „praw prokreacyjnych”[7]. Po dziś dzień nie powstała jednak definicja legalna (wiążąca) tych pojęć, przez co ich zakres jest odmiennie ustalany przez poszczególne państwa ONZ. Dlatego też wywodzenia przez Unię „prawa do aborcji” z Agendy 2030 jest nieuprawnione[8].

 

Kolejne „istotne zmiany” na jakie wskazuje Komisja to pandemia COVID-19, co może oznaczać, że proponowana inicjatywa będzie swoistym wsparciem merytorycznym i formalnym dla równoległych prac nad wspomnianym wyżej tzw. traktatem antypandemicznym. Przypuszczenie takie potwierdza sama KE wskazując konkretny „problem, któremu ma zaradzić inicjatywa”. Zdaniem Komisji, „pandemia COVID-19 pokazała, że międzynarodowy wymiar unijnej polityki zdrowotnej stał się kluczowym elementem działań zewnętrznych UE. Zdrowie, dobrostan i zamożność społeczeństwa zależą od zdolności UE do skutecznego zwalczania nierówności w zakresie zdrowia oraz zapobiegania globalnym zagrożeniom dla zdrowia i reagowania na nie. Za sprawą pandemii, lepiej radzimy sobie z sytuacjami wyjątkowymi, jednak ujawniła ona także strukturalne słabości i problemy” (s. 1-2 zaproszenia). Zwłaszcza to ostatnie zdanie warto odczytać w kontekście propozycji sformułowanych w ramach Konferencji o Przyszłości Europy, gdzie wielokrotnie (motywowane na różne sposoby) padło zalecenie przeniesienia kompetencji z zakresu ochrony zdrowia (polityki zdrowotnej) z państw członkowskich na rzecz Unii, co nadałoby jej znacznie szersze uprawniania niż posiada dzisiaj[9].

 

Trudno przemilczeć ogólną zapowiedź Komisji, że nowa strategia opierać się ma nie tylko na zaangażowaniu UE na rzecz praw człowieka i „równości w dziedzinie zdrowia, w tym zdrowia kobiet” (co jednoznacznie wskazuje na promocję aborcji), ale także na uznaniu wzajemnych powiązań „między ludźmi, zwierzętami, roślinami i ich wspólnym środowiskiem”. Ta intrygująca zapowiedź oznacza wdrożenie podejścia promowanego przez WHO jako „Jedno zdrowie”. Niefortunny skrót myślowy użyty przez Komisję (przywodzący na myśl kierunek polityczny eurodeputowanej Sylwii Spurek) w praktyce oznacza postrzeganie bezpieczeństwa żywności, kontroli chorób odzwierzęcych oraz zwalczania oporności na antybiotyki w ramach jednej problematyki wymagającej spójnych rozwiązań[10]. Mimo tego warto odnotować, że jest to kolejne globalne pole współpracy na linii UE-WHO, które zacieśnia się w dobie intensywnych prac nad traktatem antypandemicznym, który w swym założeniu ma zrewolucjonizować system ochrony zdrowia na świecie.

 

Podsumowanie: plany na przyszłość

 

Do 19 września 2022 r. otwarte są konsultacje publiczne, w ramach których każdy może wypełnić kwestionariusz odnoszący się do propozycji KE. Tego samego dnia zamykane jest tzw. zaproszenie do składania uwag, czyli możliwość przesłania Komisji własnej opinii na temat inicjatywy. Instytut, jak zawsze, gdy pod konsultacje publiczne oddawane są projekty związane z celami statutowymi fundacji, skorzysta z możliwości przedstawienia swojego stanowiska w obydwu formach. Jednocześnie zachęcamy do korzystania z szansy na przedstawienie swojego punktu widzenia wszystkich zainteresowanych poczynaniami Unii w dziedzinie ochrony zdrowia[11].

 

Zakończenie etapu konsultacji publicznych (kwestionariusz oraz możliwość nadsyłania opinii) nie oznacza końca prac nad projektem. W rzeczywistości dopiero wtedy, teoretycznie z uwzględnieniem opinii i stanowisk nadesłanych przed obywateli, Komisja przystąpi do prac nad właściwym projektem strategii. Można się jednak spodziewać, że dokument taki w znacznej mierze jest już przygotowany, o czym świadczy z resztą planowane tempo zakończenia prac nad inicjatywą. Według podanego przez nią kalendarium, „przyjęcie przez Komisję” inicjatywy planowane jest „na czwarty kwartał 2022” roku. Jest to oczywiście data jedynie orientacyjna, a doświadczenie pokazuje, że wiele „planowanych” przez Komisję terminów nie doczekało się spełnienia. Nie wpływa to jednak na fakt, że w przypadku tego konkretnego projektu prawdopodobieństwo przyspieszonych i odgórnie ukierunkowanych na określone rozwiązania prac legislacyjnych jest bardzo wysokie.

 

Z powyższych powodów Instytut Ordo Iuris będzie nadal monitorował prace nad rzeczonym projektem, a w przypadku jego przyjęcia przez Komisję niezwłocznie podejmie dalsze kroki (w tym memoranda i petycje do właściwych instytucji i organów) w ramach swojej działalności statutowej.

 

Anna Kubacka – analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe