Franciszek: Człowiek nie jest miejscem, które zajmuje, ale wolnością, do której jest zdolny

Do uczenia się pokory, jako warunku doświadczenia miłosierdzia i radości, a także krzewienia przebaczenia, pokoju i pojednania zachęcił papież podczas Mszy św. na dziedzińcu bazyliki Santa Maria in Collemaggio w L’Aquili.
Papież Franciszek Franciszek: Człowiek nie jest miejscem, które zajmuje, ale wolnością, do której jest zdolny
Papież Franciszek / EPA/DANILO DI GIOVANNI Dostawca: PAP/EPA

W swojej homilii Ojciec Święty podkreślił szczególne znaczenie dzisiejszej uroczystości – „Perdonanza Celestiniana” - odpustu św. Celestyna dla L’Aquili. Zaznaczył, że papież ten przeszedł do historii nie tyle ze względu na swoją rezygnację z dalszego pełnienia posługi Piotrowej, ile z powodu swej pokornej realizacji woli Bożej. Zauważył, że osoby pokorne wydają się słabe i przegrane w oczach ludzi, ale w rzeczywistości są prawdziwymi zwycięzcami, ponieważ są jedynymi, którzy całkowicie ufają Panu i znają Jego wolę. W duchu świata, w którym panuje pycha, dzisiejsze Słowo Boże zachęca nas do bycia pokornymi i cichymi. Pokora nie polega na dewaluowaniu siebie, ale na tym zdrowym realizmie, który każe nam dostrzegać nasze możliwości, ale także nasze nędze. Wychodząc właśnie od naszych bied, pokora każe nam odwrócić wzrok od siebie i skierować go na Boga, Tego, który może wszystko, a także uzyskuje dla nas to, czego sami nie możemy mieć. Siłą pokornych jest Pan, a nie strategie, ludzkie środki, logika tego świata” – stwierdził Franciszek. Wskazał, że w tym sensie Celestyn V był odważnym świadkiem Ewangelii, ponieważ żadna logika władzy nie mogła go uwięzić ani nim kierować zarządzać. W nim podziwiamy Kościół wolny od światowej logiki i w pełni świadczący o tym imieniu Boga, którym jest Miłosierdzie. To jest samo serce Ewangelii, bo miłosierdzie to umiejętność kochania nas w naszej nędzy” – powiedział papież. 

Ojciec Święty podkreślił, że doświadczenie miłosierdzia jest warunkiem przeżywania życia z radością. - Miłosierdzie to doświadczenie poczucia bycia akceptowanym, odnowionym, umocnionym, uzdrowionym, wspartym. …Przebaczenie to przejście od śmierci do życia, od doświadczenia udręki i winy do doświadczenia wolności i radości. Niech ta świątynia będzie zawsze miejscem, gdzie możemy się pojednać i doświadczyć tej Łaski, która stawia nas na nogi i daje kolejną szansę. Niech będzie świątynią przebaczenia, nie tylko raz w roku, ale zawsze. W ten sposób bowiem buduje się pokój, poprzez przebaczenie otrzymane i udzielone – stwierdził Franciszek. 

Nawiązując do katastrofalnego trzęsienia ziemi sprzed 13 lat papież zaznaczył, że to trudne doświadczanie należy cenić. - Bo wiesz, co to znaczy stracić wszystko, widzieć, jak rozpada się to, co zbudowałeś, zostawić to, co było ci najdroższe, poczuć łzy braku tych, których kochałeś. Możesz pielęgnować miłosierdzie, ponieważ doświadczyłeś nieszczęścia – powiedział. Wskazał, że możliwe jest także doświadczenie „trzęsienia duszy”, stawiające w kontakcie z własną kruchością, własnymi ograniczeniami, własną nędzą. - W tym doświadczeniu można stracić wszystko, ale można też nauczyć się prawdziwej pokory. W takich okolicznościach można dać się rozwścieczyć przez życie albo nauczyć się łagodności. Pokora i łagodność są więc cechami tego, którego zadaniem jest strzec i świadczyć o miłosierdziu – zauważył Ojciec Święty. 

Nawiązując do sceny z dzisiejszej Ewangelii (Łk 14, 1, 7-14), w której Pan Jezus zachęca zaproszonych na ucztę by nie starali się zajmować pierwszych miejsc Franciszek podkreślił, że zbyt często ludzie myślą, że są warci w zależności od miejsca, które zajmują w tym świecie. - Człowiek nie jest miejscem, które zajmuje, ale wolnością, do której jest zdolny i którą w pełni objawia, gdy zajmuje ostatnie miejsce lub gdy miejsce jest dla niego zarezerwowane na Krzyżu. Chrześcijanin wie, że jego życie nie jest karierą na wzór tego świata, ale karierą na wzór Chrystusa, który powie o sobie, że przyszedł aby służyć, a nie aby mu służono (por. Mk 10, 45). Dopóki nie zrozumiemy, że rewolucja Ewangelii polega na tego rodzaju wolności, będziemy nadal świadkami wojen, przemocy i niesprawiedliwości, które są niczym innym jak zewnętrznym objawem braku wewnętrznej wolności. Gdzie nie ma wewnętrznej wolności, tam torują sobie drogę egoizm, indywidualizm, interesowność i ucisk. Bracia i siostry, niech L'Aquila będzie rzeczywiście stolicą przebaczenia, pokoju i pojednania! – zaapelował papież. 

Ojciec Święty nawiązał do postawy Matki Bożej w scenie zwiastowania i jej Hymnu Magnificat i powierzył Maryi postanowienie życia według Ewangelii. - Niech jej matczyne wstawiennictwo uzyska przebaczenie i pokój dla całego świata – stwierdził Franciszek na zakończenie swej homilii.

st (KAI) / L'Aquila


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe